Hello :)
Z okazji niedzieli proponuję Wam odrobinę szaleństwa i słodyczy. Zapraszam na pachnące, mięciutkie i przepyszne mini-serniczki. Użyłam serka mascarpone, dzięki czemu deserki są delikatne, kremowe i leciutkie. Pamiętajcie jednak, żeby przed wyjęciem serniczków z foremki dobrze je ostudzić. Masa bowiem musi stężeć.
Obiecuję jednak, że cierpliwość popłaca!
SKŁADNIKI:6-7 sztuk dużych herbatników (możecie też użyć ciastek maślanych albo krakersów)
duża łyżka stopionego masła
250 g serka mascarpone
niespełna pół szklanki cukru
2 łyżki budyniu waniliowego
1 małe jajko
kilka dużych truskawek
PRZYGOTOWANIE:Zaczynamy od przygotowania spodów serniczków. W tym celu miażdżymy ciasteczka na drobny pył - najlepiej używając blendera. W tym samym czasie rozpuszczamy łyżkę masła. Łączymy te dwa składniki i przekładamy do foremek na babeczki wyłożonych papierowymi papilotkami. Bierzemy po około dwie łyżki na porcję, po czym ugniatamy palcami, żeby spód był zwarty.
Serek (koniecznie w temperaturze pokojowej) mieszamy z cukrem i budyniem przy pomocy miksera. Po chwili dodajemy jajko i znów całość krótko miksujemy.
Masę serową wykładamy na spody z ciasteczek.
Na wierzchu układamy truskawki pokrojone w plastry.
Tak przygotowane mini-serniczki wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy około 30 minut.
Jak widzicie powyżej trochę za dużo ułożyłam masy serowej, ale po wystudzeniu desery wyglądały znacznie lepiej.
Wierzch serniczków posypałam cukrem pudrem, pyyyyycha! :D