Czy lubicie przed Gwiazdka guglować przepisy i wymyślać świąteczne menu? Jeśli szukacie bez-sernika, którym sprawi, że Wasi goście pozostaną bez słów (i to dosłownie, bo z kolejnym kawałkiem ciasta w ustach), ten przepis na tofurnik nadaje się jak znalazł!
Całkiem niedawno Anka opublikowała przepis na
tofurnik dyniowy, który upiekła z okazji moich urodzin. Tak się składa, że urodziny mamy w podobnym terminie, więc zaraz zaczęłam kombinować, jaki to tofurnik upiec jej w prezencie. Anka uwielbia chałwę i nigdy nie może uwierzyć, kiedy mówię jej, że mam jeszcze
ledwie zaczęte pudełko chałwy w lodowce. Jak to? Nie zjadłaś? No a ja, chociaż naprawdę jestem slodyczowym łasuchem, chałwy zjem najwyżej kawałeczek do mocnej kawy, od czasu do czasu. Miałam więc zapas pistacjowej chałwy i tak wpadłam na pomysł, że chałwowy tofurnik to będzie właśnie to, co tygrysy polubią najbardziej.

Zaczęłam od szukania przepisu z dodatkiem tahini, która stanowi podstawę chałwy (oczywiście oprócz cukru). Żaden przepis mnie jednak nie przekonywał - tahini było za mało, i efekt wydawał mi się nie dość chałwowy. W końcu znalazłam fajny przepis na tofurnik z masłem orzechowym i pomyślałam, że masło mogę zastąpić tahini, które w sumie jest czymś w rodzaju masła z ziaren sezamu. Nie zauważyłam jednak jednego szczegółu: to był tofurnik na zimno, i nie miał żadnego składnika, który pozwoliłby masie ściąć się w piekarniku. W ostatniej chwili wpadłam więc na pomysł, że dodam mąki z ciecierzycy, która świetnie sprawdziła się w ankowym przepisie na tofurnik. Jako że była to, delikatnie mówiąc, dość spontaniczna decyzja (by nie rzec - rozwiązanie ostatniej szansy), tym bardziej się zdziwiłam, kiedy wyciągnęłam upieczony tofurnik, całkiem trzymający fason. A kiedy go spróbowałam - Anka świadkiem - zaskoczona powtarzałam: "On jest dobry, o rany, on jest naprawdę dobry!".
Bo jest DOBRY :) A do tego zdrowy, bo dzięki tahini i tofu zawiera solidną dawkę żelaza: jeden kawałek dostarcza 31% średniego dziennego zapotrzebowania na ten minerał. Oprócz tego tofurnik to słuszna porcja wapnia (40% jw.), magnezu (39%) i cynku (39%). To co, zabieracie się już do pieczenia? ;)
Tofurnik chałwowy
Składniki (na 8 porcji)
Spód:
- 3/4 szkl. mąki owsianej
- 1,5 łyżki oleju kokosowego (odmierzonego na zimno)
- 1 paczka cukru waniliowego (16g)
- 2 łyżki zimnej wody
Masa:
- 350 g tofu
- 1 puszka mleka kokosowego (tylko stała część, po schłodzeniu)
- 1/2 szkl. tahini
- 1/4 szkl. syropu klonowego
- 2 łyżki cukru
- 1 paczka cukru waniliowego (16g)
- 100 g chałwy pokrojonej w kostkę
Polewa
- 4-5 łyżek pokruszonej chałwy
- 1 łyżka mleka roślinnego (np. sojowego)
Przygotowanie:
Ciasto
- Zaczynamy od przygotowania kruchego spodu. Widelcem lub palcami mieszamy olej z mąką i cukrem, aż powstaną tak jakby okruchy chleba.
- Żeby ciasto się zagniotło, dodajemy po trochu wodę. Szybko zagniatamy zwarte ciasto.
- Tortownicę o średnicy 21-22 cm wykładamy papierem do pieczenia. Spód tortownicy wyklejamy ciastem, formujemy niewysoki rant.
- Ciasto podpiekamy przez 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni Celsjusza.
- Studzimy.
Masa
- Wszystkie składniki oprócz chałwy miksujemy w blenderze.
- Kiedy masa jest już gładka, dodajemy kawałki chałwy pokrojonej w kostkę i delikatnie mieszamy.
- Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza.
- Masę wylewamy na podpieczony spód.
- Pieczemy 35-45. Po 35 min sprawdzamy, czy masa jest nadal płynna, ewentualnie pieczemy jeszcze 10 minut. Gdyby wierzch tofurnika bardzo się spiekał, można go przykryć folią aluminiową.
- Upieczony tofurnik zostawiamy do wystudzenia.
Polewa
- Pokruszoną chałwę i mleko umieszczamy w rondelku. Podgrzewamy na niewielkim ogniu, mieszając, aż chałwa się rozpuści.
- Tak przygotowaną polewę wylewamy na ostudzony tofurnik.
Smacznego!
Magda