Torcik w formie prostokątnej, czyli po prostu coś na wzór kostki.
W okresie zimowym ciasto jest szybkie, bo wszystko łatwiej się studzi- to akurat plus niskich temperatur ;)
Na pomysł kremu wpadłam sama: jest naprawdę szybki, bardzo smaczny, a do tego nie trzeba się bać czy się uda. Żadnego ucierania masła z budyniem i strach przed zważeniem masy. Do tego, w smaku w ogóle nie odstępuje tym tradycyjnym. Krem osadzony został na puszystym biszkopcie, a całość zwieńczona orzeźwiającą galaretką wiśniową.
Połączenie cudowne. Krem przypomina w smaku nadzienie nugatowe, ale jest przy tym kremowy i aksamitny.
Gorąco polecam!:)
Biszkopt:
forma 30x20
- 7 jajek
- 1 szklanka cukru drobnego
- 1 szklanka mąki pszennej
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- szczypta soli
Białka ubić na sztywno z dodatkiem soli. Wsypywać powoli cukier i cały czas miksować na wysokich obrotach., Gdy masa będzie błyszcząca i gęsta, należy dodawać jajka i teraz miksować delikatnie na niskich obrotach.
Mąkę pszenną wymieszać z ziemniaczaną. Przesiewać bezpośrednio do ubitych jajek i mieszać delikatnie za pomocą trzepaczki strając się napowietrzyć masę.
Spód formy wyłożyć papierem do pieczenia, boki zostawić suche. Wylać masę biszkoptową.
Piec w 165 stopniach przez ok. 30-35 minut, aż biszkopt będzie złocisty. Powinien lekko odstawać od ścianek formy. Uchylić drzwi piekarnika. Zostawić na 15 minut. Wyciągnąć i całkowicie ostudzić.
Zimny biszkopt podzielić na 2 części. Nasączyć delikatnie herbatą albo np. wodą z cytryną - ja zastosowałam ten drugi płyn.
Krem:
- 600 g sera kanapkowego naturalnego typu philadelphia
- 100 g czekolady mlecznej
- 100 g czekolady gorzkiej
- 250 ml kremówki
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 3 łyżki kakao
- 100 g orzechów laskowych
- 200 g wafelków kakaowych
Orzechy laskowe podprażyć i pozbyć się skorupki. Zmielić na płyn - coś na wzór masła. Trochę to potrwa, ponieważ najpierw orzechy nabiorą konsystencji mącznej, później dopiero masa zacznie się "rozpuszczać".
Czekolady obie rozpuścić w kapieli wodnej.
Do sera dodać kakao i cukier puder. Całość zmiksować. Dodać rozpuszczone czekolady - letnia temperatura. Odstawić do lodówki na ok. 40 minut. Po tym czasie do masy serowej dodać zmielone orzechy laskowe.
Schłodzoną kremówkę ubić na sztywno. Dodawać łyżka po łyżce do masy i delikatnie mieszać. Na koniec wrzucić pokruszone wafelki i wymieszać.
Składanie:
Na jeden blat biszkoptu wyłożyć 2/3 kremu. Przykryć drugim biszkoptem. Rozsmarować resztę kremu. Na wierzch wylać 2 galaretki wiśniowe rozpuszczone w 800 ml - wylewać już lekko tężęjącą galaretkę, nie wodnistą.
Odstawić na kilka godzin w chłodne miejsce.
Gotowe!
Smacznego :):)