Ja wiem, że dzisiaj wszędzie pączki, pączki, pączki, ewentualnie faworki. Ale są tacy ludzie jak ja, dla których pączki są za tłuste (a przez to niesmaczne). Są też zawodnicy, którzy na diecie redukcyjnej nie mogą sobie pozwolić na cheat meal. No i tacy, którzy zwyczajnie szukają alternatywy dla nudnawego pączka. Dla Was wszystkich dziś mam sycącego, dietetycznego, ale w pełni satysfakcjonującego MUFFINA.
Proteinowy, migdałowy muffin
Składniki (na jedną, dużą porcję):
40g mąki migdałowej
10g mąki kokosowej
łyżka ksylitolu
jajo (z wolnego wybiegu)
szklanka mleka 0,5%
łyżka suszonej żurawiny
łyżka słupków migdałów
Mąki i ksylitol mieszam. Dodaję jajo i mleko, mieszam do połączenia składników. Na koniec dodaję żurawinę i migdały. Przekładam ciasto do kokilki. Piekę 40-50 min w 180 stopniach.
Nie martwcie się brakiem sody, czy, proszku do pieczenia. Muffin (jak widać) wyrasta ogromny.
Jeden wielki muffin ma 345kcal, 27,8g białka, 15,3g tłuszczu, 30,7g węglowodanów i 8,6g błonnika.
Muffin z połową szklanki jogurtu, łyżką granatu i łyżeczką sosu karmelowego bez cukru to: 386kcal, 29g białka, 16,4g tłuszczu, 34,2g węglowodanów i 9,2g błonnika.
Idealnie wilgotny, miękki w środku, ale z chrupiącą skórką!
PS: Ostatnio mam większe zapotrzebowanie na białko, stąd pojawia się dużo przepisów wysokobiałkowych. Dla zainteresowanych zakładka
Proteinowe.