Makaron ryżowy jest świetną bezglutenową alternatywą dla tradycyjnego makaronu. Bardzo dobrze smakuje głównie w daniach kuchni azjatyckiej, co nikogo nie powinno dziwić - w końcu właśnie stamtąd pochodzi. Uwielbiam przygotowywać go z różnymi dodatkami, w zależności od tego co mam akurat w lodówce. Sos orzechowy jest bazą, a można do niego dodać praktycznie wszystkie warzywa – marchewkę, brokuły, cukinię czy nawet bakłażana. Jeśli macie ochotę możecie danie urozmaicić o dodatek sezamu czy orzeszków ziemnych.
Skład (2-4 porcje):
- 1 opakowanie makaronu ryżowego grubego,
- 4 młode cukinie (grubości palca) lub jedna mała,
- 1/2 kapusty pak choi,
- garść orzechów nerkowca.
Sos:
- 1 biała cebula,
- 1 mały por,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 papryczka chili,
- 3 cm korzeń imbiru,
- 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego,
- 2 czubate łyżki masła orzechowego,
- 1 łyżka pasty tahini,
- 1 łyżka syropu klonowego lub miodu,
- 1 łyżka sosu sojowego,
- 1/2 puszki mleka kokosowego,
- sos z jednej limonki,
- olej kokosowy lub masło klarowane do smażenia,
- szczypiorek do podania,
- sól,
- woda.
Na suchym woku podprażyć orzechy nerkowca, odłożyć na bok. Następnie wrzucić posiekaną drobno kapustę i pokrojoną w talarki cukinię, dusić przez chwilę bez dodatków i również zdjąć na bok.
Zabrać się za przygotowywanie sosu. Cebulę i pok posiekać, wrzucić do woka na rozgrzany olej kokosowy, posolić i dusić do miękkości. Następnie dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, starty na tace korzeń imbiru i posiekaną drobno papryczkę chili (bez pestek i błonek, chyba że lubicie bardzo ostre). Całość zamieszać, smażyć 2-3 minuty na średnim ogniu. Po tym czasie dodać koncentrat pomidorowy i podsmażać go na większym ogniu cały czas mieszając, gdy cała cebula nabierze czerwonego koloru dodać tahini, masło orzechowe, sos sojowy i syrop klonowy.
Całość wymieszać i smażyć na małym ogniu dolewając wodę i mleko kokosowe w miarę potrzeby (żeby sos się nie przypalał i miał dobrą konsystencję). Następnie dodać połowę soku z limonki i wrzucić do sosu odłożone wcześniej warzywa oraz 2/3 orzechów nerkowca (resztę dostawić do posypania). Cały sos dusić jeszcze przez kilka minut, w tym czasie ugotować makaron lekko krócej niż mówi instrukcja na opakowaniu, najlepiej około 3-4 minuty, żeby później nie rozgotował się w sosie.
Gotowy makaron przelać zimną wodę i dorzucić do sosu (sos nie może być w tym momencie zbyt rzadki, trzeba pilnować jego konsystencji i lekko odparować lub dodać wody gdy jest zbyt gęsty). Całość wymieszać, przełożyć na talerz i posypać orzechami nerkowca i drobno posiekanym szczypiorkiem oraz polać pozostałym sokiem z limonki.
