Muszę przyznać Wam się dzisiaj do pewnego faktu, z którego nie jestem dumna. Czasami sięgam po sojową parówkę i zjadam ją z ketchupem.
Poza sojowymi parówkami, raczej nie znajdziecie w mojej lodówce gotowych „zamienników” mięsa. Jednak nie mogłam się powstrzymać przed przygotowaniem wegańskiego bekonu, który wygląda łudząco podobnie do oryginału.
Możliwe, że chciałam lekko zaszokować rodzinę i znajomych. W końcu kto na pierwszy rzut oka pomyśli, że ten bekon jest wegański?
Zapraszam Was do obejrzenia filmiku z przepisem. Jeśli nie wyświetla Wam się poniżej to kliknijcie tutaj.