
Są takie dni, kiedy chce się coś słodkiego, ale za bardzo nie ma kasy bo jest się przed „Matki Boskiej Pieniężnej”. Na szczęści moja spiżarnia kryje w swoich czeluściach jeszcze zapasy dżemów z aronii, więc jestem uratowana. Chciało mi się czegoś średnio słodkiego, idealnego do herbatki na kolację i do kawy z mlekiem na śniadanie. Wymieszałam wszystkie resztki mąki, i wyszło super ciasto, które wszyscy chwalili, a jak godzinami mieszam w garach to słyszę „no, dobre”, wniosek z tego taki, że moją rodzinę można uszczęsliwiść bez wysiłku. Pierwszymi testerkami tym razem były moje Dziewczyny, a one co jak co są bardzo wybredne.
Składniki na standardowej wielkości blachę (około 10-15 porcji, w zależności jak pokroisz):
650 g mąki, z czego 400 musi być pszenną, reszta dowolnie, ja czyściłam spiżarnię i sypnęłam około 150 owsianej, 100 żytniej
100 g płatków owsianych
350 ml mleka sojowego
100 ml oleju roślinnego
100 g cukru
2 opakowania suszonych drożdży
słoik 250-300 g dżemu (użyłam porzeczkowego)
kruszonka:
50 g miękkiego oleju kokosowy
50 g mielonych migdałów
100 g płatków owsianych
- w razie potrzeby można dodać ciut wody lub więcej oleju






a za kulisami wygląda to tak:

Widzicie ten merdający ogon?
- Będę się uśmiechać, to może dostanę.

- Mała, uśmiech nie poskutkował, teraz plan B: łzy w oczach.


- Już mnie nie kochasz? Dlaczego Jej dałaś?
Artykuł Drożdżowo-owsiana strucla z dżemem, czyli jesteśmy przed wypłatą. pochodzi z serwisu %%http://www.greenscarf.pl/%%.