Pancakes z kalafiora podane z bobem, tahini i startą cukinią
Dziś miało mnie tu nie być, ale z racji tego, że w podróż do Łodzi zabrałam laptop, więc piszę do was ( bo w Polskim Busie jest wifi za friko <3) i dzielę się z wami moją radością. Bowiem po mimo podwyższenia progów punktowych w tym roku, udało się . Moje marzenie spełniło się i od października zaczynam mój nowych rozdział w życiu - jako studentka Łódzkiego Uniwersytetu Medycznego, a przy tym i mieszkanka Łodzi, bo z koleżanką postawiłyśmy, że zamieszkamy w Łodzi, a na mecze będziemy dojeżdżać do Bełchatowa. /A to dlatego, że moją współlokatorką będzie dziewczyna, z którą łączę podobną pasję - miłość do siatkówki i PGE Skry Bełchatów
I tym samym udowodniłam sobie i innym osobą, że nie warto się od razu poddawać. Ale tak jak brzmią słowa mojego ulubionego cytatu : " zacisnąć zęby, pracować dalej i iść z podniesioną głową, a na pewno będą tego efekty"
Życzę wam kochani miłego dnia i jutro powracam do was z kolejnym śniadaniem i małą porcją zdjęć z Łodzi :)