Zrobiłam sobie ostatnio przedwczesny prezent świąteczny i zamówiłam trzy książki, dzięki którym moje życie stało się pełniejsze, moje podejście do gotowania zmieniło o 180 stopni, a ja zaczęłam codziennie przygotowywać z nich po trzy przepisy.
Oczywiście to żart i nadal nie mam czasu gotować, ale książki trzymam blisko serduszka i jak już coś z nich zrobię, to powala na kolana. Na przykład ta zupa.
Takiej właśnie mi było trzeba i zapewniam, że trzeba jej każdemu. Rozgrzewająca i sycąca, ale lekka, słodka od cebuli, z chrupiącą ciecierzycy, ziołami i pesto, w dodatku wrzucamy do niej chleb, który nasiąka aromatycznym bulionem.
Oryginalny przepis pochodzi z
Plenty Ottolenghiego, ale zmieniłam w nim sporo, dzięki czemu jest na tyle prosty, że składniki można kupić w każdym sklepie i na tyle szybki, że gar zupy jest gotowy w 45 minut.
na 5-6 porcji
2 spore cebule
1 por
5 łyżek oliwy
1 szklanka białego wina (pół- lub wytrawne)
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1 puszka dobrych pomidorów
3 listki laurowe
2 łyżki posiekanego świeżego oregano (lub pół na pół z pietruszką, lub 3/4 łyżki suszonego)
1 łyżka świeżego rozmarynu (dałam 1 łyżeczkę suszonego)
1,5 l bulionu warzywnego
pieprz i sól
2 szkl ugotowanej ciecierzycy (1 szkl przed gotowaniem, może być 1 puszka odsączonej)
2-3 kromki czerstwego chleba na zakwasie
do podania: zielone pesto i świeża bazylia, oliwa
Cebule pokroić nieco grubiej niż w kostkę, pora w cienkie talarki. Cebule wrzucić na rozgrzany w dużym garnku olej, podsmażyć, aż będą szkliste, dodać pora. Smażyć 3-4 minuty, następnie dodać koncentrat, wymieszać, dodać białe wino i poczekać, aż będzie wrzało. Następnie dodać puszkę pomidorów, zioła i bulion. Zamieszać dobrze, doprowadzić do wrzenia, skręcić gaz i gotować na małym ogniu jeszcze pół godziny. W tym czasie chleb podpiec w piekarniku lub na suchej patelni, żeby wysechł całkowicie. Część ciecierzycy rozgnieść (widelcem, praską do ziemniaków lub przejechać po nich wałkiem), ale tak, żeby niektóre zostały w całości. Tuż przed podaniem wmieszać do zupy ciecierzycę i chleb, posolić i popieprzyć do smaku. Podawać z pesto i bazylią, skropić oliwą.