I znów sięgamy do starych przepisów regionalnych.
Skarbnicy wiedzy i mądrości pokoleń.
Szałot, to nic innego jak sałatka jarzynowa (tym razem)
z mięsnym dodatkiem.
Stare zapiski mówią, że poziom grubości krojonych składników,
zależał dla kogo była ona przeznaczona.
Jeśli dla gości, jakąś urodzinową imprezę,
punktem honoru gospodyni było pokroić wszystko jak najdrobniej.
Wszystko, poza jednym składnikiem,
czyli tym mięsnym.
On miał być wyraźny i wyczuwalny, co świadczyło,
o bogatości potrawy i hojności gospodarzy.