Leciutkie, chrupiące i skrywające w sobie orzeszka, takie ciasteczka wczoraj popełniłam. Będą idealne dla wszystkich co postanowili w nowym roku zadbać o sylwetkę, bo są bez białej mąki i tylko z odrobiną cukru kokosowego. Spróbujcie koniecznie.
Składniki:- 2 szklanki płatków owsianych
- 1/4 szklanki daktyli
- ok 1/2 szklanki orzechów nerkowca (polecam Alesto z Lidla)
- 5 łyżek ziaren słonecznika
- 1 łyżka cukru kokosowego (możecie użyć dowolnego)
- 2 jaja
Daktyle zalewamy wrzątkiem tak by je przykrył i odstawiamy na chwilę. 1 szklankę płatków podprażamy na suchej patelni na złoty kolor (no dobra niektóre były bardziej brunatne, dlatego uważajcie by nie spalić płatków), a następnie rozdrabniamy je (ja rozgniotłam je tłuczkiem do ziemniaków) i mieszamy z cukrem i słonecznikiem. Dodajemy posiekane drobno daktyle, jajka, masło i zagniatamy wszystko ręką aż składniki się połączą. Ręka formujemy ciasteczka, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i do każdego ciasteczka wciskamy nerkowca. Pieczemy ok 25 minut w 180 st. C na złoty kolor. Smacznego
A w
Lidlu macie taki wybór pysznych orzechów, że ho ho :) tylko uważajcie bo uzależniają :D