Dziś w menu są czekoladowe ptysie z kruszonką. Kruszonka na wierzchu jest boska, ten kto ją wymyślił powinien dostać Nobla
Do tego aksamitny czekoladowy krem i waniliowa śmietanka, mimo tych wszystkich dobroci ptysie nie są przesadnie słodkie… Ciężko poprzestać na jednym!
Ptysie robi się dość szybko – będą pyszną alternatywą dla pączków na jutro… OK, nie alternatywą bo przecież w tłusty czwartek pączka trzeba zjeść, ale takiego ptysia też można!
Ptysie można upiec dzień wcześniej, choć najlepsze są napełnione i zjedzone tego samego dnia.
Pozowanie sobie do zdjęć to całkiem zabawna sprawa, choć trochę niebezpieczna. Mam pilota, ale przyzwyczaiłam się do używania samowyzwalacza, więc traktuję bieganie między aparatem a aranżacją jako ćwiczenia, starając się przy tym nie skręcić nogi na śliskiej podłodze w mojej pracowni. Dzisiejszy wynik to ja – podłoga 1:0 
Zainspirował mnie ten przepis.
Ciasto parzone
90 ml wody
90 ml mleka
75 g masła
szczypta soli
łyżeczka cukru
95 g mąki
3 duże jajka (lub 4 mniejsze)
Pierwsze 5 składników (woda, mleko,masło, sól i cukier) podgrzewamy w średniej wielkości rondelku, doprowadzamy do zagotowania i gotujemy ok. 2 minuty. Następnie zdejmujemy rondel z panika i wsypujemy całą mąkę, dokładnie mieszamy i ponownie stawiamy garnek na palniku, podgrzewamy ciasto cały czas mieszając, aż będzie odchodziło od ścian garnka i zrobi się delikatnie lśniące (kilka minut).
Ciasto przekładamy do miski i odkładamy na 10 minut, żeby trochę przestygło. Dodajemy 2 jajka, dokładnie miksujemy. Ostatnie jajko dodajemy na kilka rat sprawdzając konsystencję ciasta – rozciągnięte między dwoma palcami powinno tworzyć szpic, który od razu opada, jeśli tak się nie dzieje ciasto jest za gęste trzeba dodać jeszcze trochę jajka. Na tym filmiku widać o co chodzi 
Ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy ok. 4-4,5 cm ptysie na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, w sporych odstępach. Na każdym ptysiu układamy krążek kruszonki.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 210 C przez 10 minut, następnie obniżam temperaturę do 175 C i pieczemy kolejne 15 minut. Ptysie muszą się porządnie zarumienić, jeśli wyjmiecie je za szybko zapadną się podczas stygnięcia. Wyłączamy piekarnik i zostawiamy nim ptysie na ok. 5-7 minut, po tym czasie wyjmujemy i całkowicie studzimy.
Przekrawamy ostrym nożem i napełniamy kremami.
Kruszonka
75 g miękkiego masła
80 g brązowego cukru
80 g mąki
Wszystkie składniki miksujemy, lub mieszamy łyżką do uzyskania gładkiego ciasta. Kruszonkę wałkujemy między 2 arkuszami papieru do pieczenia na grubość ok 3-4 mm i chłodzimy w lodówce. Okrągłą foremką o średnicy ok 3 cm wycinamy kółka kruszonki (możecie to zrobić wcześniej lub zaraz przed nałożeniem na ptysie).
Krem czekoladowy
150 g gorzkiej czekolady
3 żółtka
30 g drobnego cukru
200 g mleczka kokosowego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
100 g śmietanki kremówki 36 %
Czekoladę siekamy w drobną kostkę i odkładamy.
W misce ucieramy żółtka z cukrem na jasną i puszystą masę, w międzyczasie doprowadzamy do wrzenia mleczko i powoli zalewamy nim kogiel-mogiel, cały czas miksując. Masę jajeczną przekładamy z powrotem do rondla i podgrzewamy na małym ogniu ciągle mieszając, aż osiągnie 82 C (ok. 10 minut, masa zauważalnie zgęstnieje).
Masą wlewamy do czekolady w 2-3 turach, dodajemy ekstrakt i mieszamy, aż powstanie gładki krem. Krem przykrywamy folią spożywczą, kiedy całkiem ostygnie (można włożyć do lodówki na 30 minut) mieszamy z ubitą śmietanką i napełniamy ptysie.
Krem waniliowy
600 ml śmietanki 36 %
150 g mascarpone
ziarenka z 1 laski wanilii
1-2 łyżki cukru pudru
Wszystkie składniki miksujemy do uzyskania puszystego kremu. Wyciskamy na czekoladowy krem, przykrywamy górą ptysia. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.
Smacznego!






The post Czekoladowe ptysie z kruszonką. Choux au craquelin appeared first on candycompany.pl.