Topinambur ma bardzo wyrazisty i specyficzny smak. Nie do końca mam do niego przekonanie ;-) więc ciągle szukam nowych sposób na jego oswojenie. Tym razem spróbowałam połączenia z ziemniakami, które złagodziły jego smak i nadały kremowej konsystencji zupie oraz gruszkami, których słodki aromat podkręcił samego topinambura. Wszystko wieńczy aromatyczny rozmaryn - myślę, że warto wypróbować to połączenie smaków!
Na 4-6 porcji:
- 0.5 kg topinambura + 2 sztuki
- 0.5 kg ziemniaków
- 0.5 kilograma gruszek + 1 sztuka
- 1 por
- 4 szklanki bulionu jarzynowego
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżeczka soli (używam własnego, niesolonego bulionu)
- 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
- 2 łyżki posiekanego, świeżego rozmarynu lub 1 suszonego
Jeżeli macie ekologiczny topinambur nie musicie go obierać, ale trzeba go bardzo dobrze wyszorować, aby pozbyć się całej ziemi. Ja swój na wszelki wypadek obieram.
Ziemniaki, topinambur i gruszki obieramy obierakiem, usuwamy z gruszek gniazda nasienne, wszystkie składniki kroimy na kawałki. Pora przekrawamy wzdłuż na pół, płuczemy, kroimy w plasterki.
W garnku, w którym będziemy gotować zupę rozgrzewamy 1 łyżką oleju, szklimy pora. Dodajemy pozostałe składniki, solimy, lekko przesmażamy. Wlewamy bulion. Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem aż składniki zmiękną, około 20 minut. Zupę miksujemy na gładki krem.
Pozostały topinambur i gruszkę dokładnie myjemy, osuszamy, kroimy na plastry. Na patelni rozgrzewamy pozostałą łyżkę oleju, obsmażamy je na złoto z rozmarynem Wykładamy na porcje zupy, podajemy.