Pide, czyli turecki rodzaj chlebka. Podobno Turcy jedzą go głównie wieczorem w czasie postu, to my możemy śmiało przygotować pide już z nadzieniem na obiad. Kiedyś robiłam podobne z mięsem, a dziś przygotowałam ze szpinakiem i fetą. Co prawda, szpinak sparzyłam i odsączyłam, to i tak moje pide delikatnie podeszły wodą, dlatego polecam podsmażyć szpinak do momentu wyparowania wody, unikniecie przykrych niespodzianek. No, i łódeczki mogłyby być ciut zgrabniejsze :)
Składniki:
Ciasto:
ok.410 g mąki
niecała szklanka ciepłej wody
20 g świeżych drożdży
łyżeczka soli
pół łyżeczki cukru
Nadzienie:
500 g świeżego szpinaku
270 g sera feta
½ cebuli
czosnek niedźwiedzi
świeżo zmielona sól i pieprz
kumin
oliwa
Drożdże z cukrem zalać ciepłą wodą, mieszać do rozpuszczenia. Wlać do mąki wymieszanej ze szczyptą soli, dokładnie wyrobić ciasto, aż będzie elastyczne. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (ok.45 minut).
Szpinak umyć, sparzyć we wrzątku. Przelać zimną wodą i odcisnąć (lub podsmażyć do momentu wyparowania płynu!). Pokroić, dodać drobno pokrojoną cebulę, czosnek niedźwiedzi, kumin, sól i pieprz oraz rozdrobniony ser. Wymieszać.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 7 porcji, uformować kulę i rozwałkować na owalne placki. Na każdy nakładać farsz, formując łódeczki. Skropić oliwą.
Piec w nagrzanym piekarniku do 220°C przez ok. 15 min.