Takie wspaniałości do obiadu mogłabym jeść bez końca - do obiadu (najlepiej do ziemniaków z pieczonym schabem) lub na 2gie śniadanie czy też podwieczorek.
Surówka zyskuje wspaniałego smaku dzięki
naparowi z melisy, a także poprzez dodanie
soku.
Przyznam się, że ten patent stosuję już jakiś czas, a to dlatego, że w piwnicy mam jeszcze marchew z jesiennych zbiorów - i nie jest ona tak soczysta jak ta, którą dostaniemy obecnie w markecie, nie jest też tak słodka więc ja dodałam do niej stewię, ale spokojnie, jeśli macie słodką odmianę możecie ten aspekt pominąć.
Surówka z marchewki w naparze z melisy z sokiem
Na 2 porcje :
1. Marchew ścieramy na drobnych oczkach.
2. Listki melisy rwiemy na drobne kawałki, zalewamy ok 100 ml wrzącej wody. Odstawiamy na 5 minut.
3. Przecedzamy napar przez sito, mieszamy z sokiem. Dodajemy do marchewki. W razie konieczności dosładzamy (ja stewią, wy czym chcecie:P)