Sezon na
rabarbar powoli się rozpoczyna. Na innych blogach też już pewnie zauważyliście
pierwsze wpisy z użyciem tego cudownego, różowego warzywa, które
uwielbiam. Mimo swojego
kwaśnego smaku, można z nim zrobić wiele pysznych i słodkich wypieków i deserów.
W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam przepis na
rabarbarowy curd, który przyda się do kolejnego przepisu, który wkrótce ukaże się na blogu. ;)
Rabarbarowy curd, to
pyszny krem, który wbrew pozorom nie jest taki kwaśny, a właściwie mogłabym powiedzieć, że jest słodki z delikatną, kwaskowatą nutą rabarbarową. Gwarantuję, że jak go spróbujecie, to się w nim
zakochacie! ;)
Przepis zaczerpnęłam z
tej strony. Wyszły mi z niego takie 3 słoiczki, które widzicie na zdjęciu.
Składniki:- 400 g rabarbaru (można więcej)
- 1/3 szkl. cukru
- 1/4 szkl. wody
- 6 żółtek
- 3/4 szkl. cukru
- szczypta soli
- skórka z połówki cytryny
- łyżka soku z cytryny
- 50 g masła
Rabarbar umyć, obrać, pokroić w małe kawałki (ok. 1 cm) i umieścić w garnuszku. Zasypać cukrem i odstawić na około 30 minut.
Po tym czasie dodać wodę i zagotować na małym ogniu. Gdy kawałki rabarbaru się rozpadną, a cukier rozpuści, zdejmujemy garnek z ognia i odstawiamy do przestygnięcia. Gdy już trochę ostygnie, miksujemy blenderem, tak, by powstała gładka masa.
W garnku ucieramy żółtka z cukrem i solą. Tak przygotowaną masę wstawiamy na ogień i podgrzewamy. Cały czas mieszamy, by jajka się nie ścięły!!! Gdy masa będzie ciepła, dodać puree rabarbarowe, skórkę i sok z cytryny. Mieszając, cały czas podgrzewać, aż masa zgęstnieje. Zdjąć z palnika i dodać masło. Wymieszać do rozpuszczenia. Gotowy curd ostudzić i przełożyć do słoiczków. Przechowywać w lodówce do tygodnia czasu.
Smacznego! ;)