Drożdże wymieszać z ciepłą wodą i mąką. Wyrabiać, dodając mleko, olej, jajka, cukier i sól, do momentu gdy ciasto nie będzie kleić się do rąk.
Z ciasta uformować kulę, przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania w ciepłe miejsce na godzinę. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Piekarnik nagrzać do 190 st C.
W miseczce wymieszać cynamon z cukrem, migdałami i rodzynkami. Ciasto podzielić na 2 części. Z każdej rozwałkować prostokąt, grubości ok. 0,5 cm (dłuższy bok prostokąta powinien być 3 razy dłuższy niż krótszy). Ciasto posmarować masłem, posypać mieszanką i zwinąć w rulon wzdłuż dłuższego boku. Powstały rulon pokroić w równe plastry grubości 2 cm. Każdy plaster ułożyć w blaszce wyłożonej papierem,pamiętając o odstępach ok.4 cm. Mi bułeczki zajęły 2 blaszki.
Bułeczki przykryć i odstawić do wyrastania na kolejne 60 minut. Posmarować jajkiem, posypać cukrem perlistym. Piec ok. 12-15 minut, aż bułeczki będą złotobrązowe. Najlepiej smakują na ciepło!
Smacznego!