No i dostałam zadanie! Rodzina ma ochotę na... zupę z botwinki :) Takiej młodej, świeżej... Tęsknimy już za wiosną... Daje się to odczuć też w kuchni. Brakuje nowych smaków, zapachów, kolorów. Pragniemy czegoś lżejszego, nowego. W dalszym ciągu są to dania ciepłe. Gotuję dużo zup warzywnych wykorzystując zapasy z zamrażarki. Ale... botwinki już w szufladach nie miałam:(
Ugotowałam rosół z dużą ilością warzyw korzeniowych. Dodałam gotowany, tarty burak i kilka garści pokrojonego szpinaku. Wlałam sok z połowy cytryny, zeby zupa zachowała intensywny kolor. Amarantowa zupa z odrobiną śmietany i kromką bagietki... Smakowała całkiem wiosennie. Taka botwinka szpinakowo buraczkowa. Polecam :)
- 1 litr rosołu
- gotowana włoszczyzna (warzywa pokrojone w kostkę)
- gotowany grubo tarty burak
- 200g. szpinaku
- sól, pieprz
- sok z 1/2 cytryny
- słodka śmietanka
- bagietka