Już dość dawno natknęłam się na tego typu przepis u Mad Tea Party. Trochę pozmieniałam ze względu na zawartość lodówki i własne upodobania. Efekt mnie dosłownie zachwycił. I to przy tak małym nakładzie pracy! Dziwne, że dopiero teraz zdecydowałam się na to, żeby podać pomysł dalej.
Tak naprawdę możecie użyć dowolnego ulubionego makaronu czy zielonych warzyw. Z ziołami też można kombinować. Nie polecam jednak rezygnować z jogurtu sojowego, płatków drożdżowych i czosnku- to one przede wszystkim podkręcają tu smak.
Zapewniam, że zakochacie się w tym przepisie. Jest prosty, a przygotowanie dania trwa tyle, ile gotowanie makaronu i warzyw. W 10-15 minut otrzymacie kremowe, makaronowe cudo. Eh, węglowodany. ♥
Składniki na porcję
- porcja makaronu spaghetti (u mnie pełnoziarnisty, jakieś 100g)
- 100-110g naturalnego tofu
- 5-6 łyżek naturalnego jogurtu sojowego
- garść listków bazylii
- garść listków pietruszki
- 1/2 ząbka czosnku
- łyżeczka soku z cytryny
- łyżka płatków drożdżowych
- sól, pieprz
- 200-300g brokułów lub innych zielonych warzyw
- dodatkowe zioła do przybrania, ewentualnie ulubione orzechy lub pestki
Makaron i brokuły gotujemy al dente (brokuły najlepiej na parze).
W międzyczasie miksujemy tofu, jogurt, zioła, posiekany czosnek, sok z cytryny, płatki drożdżowe, sól i pieprz na gładki, kremowy sos. Mieszamy sos ze świeżo ugotowanym makaronem i brokułami, aby wszystko było nim dokładnie obklejone.
Danie zjadamy od razu przybrane ziołami i orzechami/pestkami.
Smacznego!