Uwielbiam topinambur, robię z niego pure, chipsy, piekę go, a ostatnio wymyśliłam tą zupę, którą gorąco polecam :) Idealnie do niej pasują boczniaki, przygotowane tak, aby imitowały chrupiący boczek.
Składniki:
2/3 szklanki ugotowanej białej quinoy
500 gram topinamburu
1 cebula
3 - 4 łyżki oleju kokosowego
600 ml wywaru warzywnego
6 boczniaków
1 łyżka sosu sojowego BG
mąka z czerwone soczewicy do obtoczenia boczniaków
wędzona słodka papryka pimienton
czarnuszka
pieprz
sól
Wykonanie:
Cebulę kroimy w kostkę i dusimy z łyżką oleju kokosowego, po czym wrzucamy do garnka z wywarem warzywnym. Następnie dodajemy obrany i pokrojony na mniejsze kawałki topinambur. Gotujemy pod przykryciem, aż topinambur będzie miękki i dorzucamy quinoę, dotujemy jeszcze pięć minut i gdy zupa trochę przestygnie, blendujemy ją na krem. Jeśli wyjdzie zbyt gęsta dolewamy trochę wody. Doprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem.
Boczniaki skrapiamy sosem sojowym, obsypujemy wędzoną papryką, delikatnie solimy i obtaczamy w mące z soczewicy, a następnie smażymy na oleju kokosowym, z obu stron, aż grzyby staną się chrupiące. Trzeba przy tym uważać, aby ich nie spalić.
Zupę podajemy z chrupiącymi boczniakami i czarnuszką. Smacznego.