Pełnoziarniste precle z makiem i sezamem (vegan)
Mnóstwo na głowie, do ogarnięcia i do nauczenia. Parę ważnych wydarzeń zbiega się w czasie niemal dzień po dniu, powinnam ślęczeć nad książkami i się uczyć. A co ja robię? Piekę.
Pieczenie jest moją ucieczką. Ucieczką od problemów, smutków i nudy. Praca z ciastem, z drożdżami i obserwowanie zmiany w wypiekach jest czymś co mnie cieszy i relaksuje. Może brzmi to dziwnie, ale każdy ma swój sposób na odstresowanie i wyładowanie napięcia.
I w sumie jestem zadowolona z tej odmienności. Później mój żołądek i żołądek moich domowników jest z tego powodu bardzo zadowolony.
Przepis na pełnoziarniste precle:
300 g mąki pszennej pełnoziarnistej + 1 łyżka
200 ml ciepłej wody
30 ml oleju rzepakowego
17 g świeżych drożdży
1 łyżka cukru trzcinowego
szczypta soli
mak, sezam, inne nasiona
litr wody
1 łyżka sody oczyszczonej
Drożdże rozcieramy z cukrem. Dodajemy łyżkę mąki i wodę. Mieszamy do rozpuszczenia drożdży i mąki. Odstawiamy na 20 min do podrośnięcia.
Do miski dodajemy mąkę, olej, sól i podrośnięty zaczyn. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. (ok.10min). Ostawiamy na ok.1 godz do wyrośnięcia.
Po tym czasie wyrośnięte ciasto dzielimy na 6 części. Z każdej części formujemy długi wałeczek i zlepiamy precle.
W garnku zagotowujemy wodę z sodą oczyszczoną. Na gotującą wodę kładziemy precle i parzymy ok.30-40s. Odsączamy na papierowym ręczniku.
Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni. Precle przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Możemy posmarować mlekiem(u mnie sojowe niesłodzone) i posypać nasionami.
Pieczemy ok.15 min. Studzimy i podajemy z ulubionymi dodatkami.
Smacznego!
***
Samotność jest dla mnie zgubna. Brak bliskich osób dookoła sprawia, że momentalnie tracę humor, a do głowy przychodzą różne dziwne myśli i pomysły.
Kto by pomyślał, że kiedyś właśnie najbardziej lubiłam przebywać sama, a towarzystwo innych mnie irytowało?