Karobowe tosty francuskie z chleba żytniego podane z chałwą z bakaliami i figą
Już od dawna miałam ochotę na tosty. Lekcje na późniejszą godzinę i zalegający ulubiony chleb to idealny znak na zrobienie właśnie tostów. Nie zamierzałam go ignorować. Tym bardziej, że po przebudzeniu dziwne burczenie wydobywało się z mojego brzucha i wiedziałam, że jak najszybciej muszę przygotować śniadanie. Wiedziałam, że muszę się w końcu wziąć za figę, ale co do tego?
Zaglądam do lodówki i zastanawiam się pomiędzy jogurtem a serkiem wiejskim i syropem klonowym. Nagle mój wzrok wędruje w stronę pudełeczka z otwartą ukraińską chałwą, którą tata dostał w prezencie od swoich pasażerów. Chwila zawahania... i złapałam pudełeczko w swoje ręce, upewniając się, że tata jeszcze śpi. Odkroiłam kawałek i szybko schowałam z powrotem, by ukryć ślady zbrodni.
Po spróbowaniu chałwy odpłynęłam... To najlepsza chałwa jaką jadłam do tej pory!