Ostatnio mam mnóstwo energii. Kipę radością, szczęściem i energią. Aż samą mnie to dziwi. W końcu jest listopad, nie ma słońca, ludzie chodzą zadumani i posępni, a ja nagle wyskakuję z tą swoją radością. Zdaję sobie sprawę, że bezpieczniej jest narzeka...