Środek tygodnia. Albo prawe środek. W każdym razie, w tym dniu zamiast iść do pracy i dzielnie wypracowywać zysk, siedzę w domu. I grzeję zatoki i odganiam wirusy. I czuję się nieco lepiej, w porównaniu do stanu w czasie weekendu, to nie ma porównania....