W nocy oglądaliśmy mecz naszych szczypiornistów, jasna cholera :/. No nic, pozostaje nam walka o brąz, zawsze to jednak niedosyt. Wiedząc o tym, że nie będzie mi się chciało siedzieć w sobotę (śniadaniowo) w kuchni, stanęło na wędzonej makreli. Najczęś...