– Hej, nie chcesz ciasta? Ja mogę zjeść za ciebie! – wrzasnął mało rozgarnięty Dougie Shaw. – Przymknij się – warknął Cormac. – To ciasto zgody. – Ciasto z wody? – zdziwił się Dougie. – Myślałem, że normalnie pieczone.Gruchnął śmiech, chłopcy zaczęli t...