 |
| Baskijski piknik już zapakowany w pudełka fot. D.Szymborska |
Uff. Pudełka już w lodówce, po bagietkę pójdę jutro rano.
Dużo tego, a wszystko typowo baskijskie, takie jak koleżanki Baskijki biorą na swoje pikniki. Pakują jeszcze dużo cydry i wina, ale z racji, tego, że to piknik pobiegowy i w miejscu publicznym to butelkową część odpuszczam.
Menu piknikowe, uwzględnia wegan, wegetarian, bezglutenowców, a przy tym jest w 100% baskijksie!
Sałata rzymska, grillowana z oliwą i przyprawami – bardzo popularna jako dodatek do kanapek, danie piknikowe albo zamiennik sałatki mieszanej.
Marynowane oliwki – ja jeszcze doprawiłam ziołami, część ma pestki, część nie a wszystkie z półwyspu iberyjskiego, nie napiszę z Hiszpanii bo by znajomi Baskowie nie chcieli ich tknąć.
Patatas bravas – ile kucharzy tyle sposobów podania. U mnie z papryką słodką.
Tortilla de patatas – uff udała się, bo to zawsze jest stres, tak jak z tortem – trzeba przekroić żeby się przekonać czy wszystko się udło.
Sałatka krabowa - dużo krojenia, stania w kuchni ale smak świetny, i to jest idealna sałatka do nakładania na kromeczkę, kawałek bagietki – ot pintxos wykonane we włansym zakresie.
Faszerowane papryczki - delikatnie ostre, a w środku łagodny, kremowy serek.
To ja teraz zmykam odpocząć, bo już dziś swoje się w kuchni wystałam.
A tutaj dla przypomnienia informacje o pikniku! Wstęp na hasło: oneginetatopa
miejsce – przy schodach i fontannie przed Pałacem Ujazdowskim (blisko Agrykoli, czyli spacerkiem z mety), czas- od 14:00 (bo muszę rzeczy z depozytu odebrać), jedzenie – baskijskie (nazwa bloga zobowiązuje). To się widzimy!