Jeśli mnie pamięć nie myli,
to Mama robiła ciasto z rabarbarem zawsze na początku lipca.
Zza okien dochodził nieco omdlewający zapach lipy,
wokół kwitły akacje,
wszystkich ogarniało rozleniwienie
i panowała ogólna, letnia swoboda...
W takim właśnie okresie pojawiał się długaśny rabarbar.
Pachniał w całym domu,
ale wymagał trochę pracy przy obieraniu,
ten letni uparciuch z ciągnącymi się nitkami.
Wszystkim cierpły usta na samą myśl o słowie "rabarbar",
ale po upieczeniu, obficie posypany cukrem pudrem
nabierał innego znaczenia.
Mama była mistrzynią w robieniu kruchego spodu,
ale ja tym razem wybrałam szybszą, biszkoptową wersję.
Do rodzinnej tradycji na pewno powrócę,
bo zapach rabarbaru wywołuje we mnie falę ciepłych wspomnień.
Ciasto z rabarbaremSkładniki:500-600 g rabarbaru
4 jajka
4-5 łyżek oleju
1,5 szklanki mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 szklanka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
kilka kropli olejku waniliowego
cukier puder do posypania
Jajka ubijam z cukrem na pełnych obrotach na gładką masę, następnie wlewam olej. Po lekkim zmiksowaniu dodaję stopniowo dwa rodzaje mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodaję kilka kropli olejku waniliowego. Wierzchnią warstwę ciasta posypuję lekko bułką tartą, a następnie układam obrany, umyty i pokrojony na kawałki rabarbar, wymieszany z cukrem lub cukrem waniliowym.
Ciasto piekę w temperaturze 180 stopni przez 20 min, a następnie w 120 stopniach przez 20-25 min.
Po lekkim ostudzeniu wierzch posypuję cukrem pudrem.