Jako, że ostatnio tak deszczowo i chłodno, moje myśli w okolicy obiadu krążą wokół ciepłych, gęstych zup. Najpierw miał być krem z pieczonych pomidorów, ale jak to tak - w pełni sezonu nie dodać dyni? No to doszła i ona. A potem jeszcze dużo ziół. I żeby już nie robić drugiego dania, dodałam jeszcze sycący, pełnoziarnisty makaron. Ale domowe grzanki również by się sprawdziły. Tak, czy inaczej jest to propozycja dla każdego, ale w szczególności dla zmarzluchów.
Ziołowy krem z pieczonych pomidorów i dyni
Składniki (na porcję):
-2 duże pomidory
-100g puree dyniowego
-pół małej cebulki
-ząbek czosnku
-łyżka oliwy z oliwek
-łyżka jogurtu greckiego
-przyprawy: sól himalajska, chilii, papryka słodka
-zioła: bazylia, oregano, tymianek
-szklanka wody
-opcjonalnie: 30g makaronu pełnoziarnistego (suchego)
Pomidory i cebulę kroje na pół, wykładam na blachę i piekę 60min w 190 stopniach.
Upieczone warzywa blenduję. Dodaję puree, przeciśnięty przez praskę czosnek, oliwę, przyprawy i zioła, miksuję.
Przekładam do rondla, dodaję wodę i zagotowuję. Na koniec dodaję jogurt, mieszam.
Opcjonalnie podaję z makaronem pełnoziarnistym.
PS: Jak nie dodacie makaronu ani grzanek to będzie to danie bezglutenowe, natomiast rezygnując z jogurtu otrzymacie danie wegańskie.
Porcja bez makaronu ma 210kcal, 6,7 białka, 12,3g tłuszczu, 27,1g węglowodanów i 8,9g błonnika. Porcja z makaronem ma 315 kcal, 11g białka, 13,1g tłuszczu, 46,2g węglowodanów i 11,2g błonnika.