
Jakiś czas temu rzuciłam zapytanie do Was, czy chcecie subiektywną opinię na temat bardziej zaawansowanej kosmetologii. Byłyście bardzo chętne, więc rozpoczynam taką serię, bo nie ma co tu się czarować ja z tego zaczęłam korzystać. Mam prawie 37 lat i nie ma się co oszukiwać, że pewne rzeczy kremikiem się załatwi. Od 16 lat wykonuję pracę siedzącą, bite 8 godzin plaszczę duspko, i nie ma bata żeby moje tylne części były bez skazy. Nie mam zamiaru udawać nastolatki, ale chciałabym się w miarę ładnie zestarzeć. Ale o twarzy później, bo zacznę od dupy strony dosłownie czyli od enermologii. Uprzedzam, że poniżej będą bardzoooo brzydkie zdjęcia moich ud przez serią zabiegów (i teraz każdy przewija ekran na dół, rozumiem Was, też bym tak zrobiła) oraz ponad miesiąc po zabiegu. Specjalnie przeczekałam ten miesiąc, aby być pewna, czy efekt się utrzyma po zabiegu.
Najpierw trochę suchej teorii.
Endermologia to masaż podciśnieniowy oddziałujący na skórną i podskórną tkankę łączną. Moc podciśnienia dobiera się na podstawie subiektywnych odczuć osoby poddawanej zabiegowi. Zabiegi Endermologii spowodują odblokowanie układu limfatycznego, przyspieszenie przemiany materii, usunięcie zalegających toksyn i nadmiaru płynu.
Zastosowanie Endermologii:
- likwidacja cellulitu
- ujędrnianie
- modelowanie sylwetki
- pobudzanie krążenia
- wspomaganie leczenia stanów pooperacyjnych, powypadkowych, i poporodowych
- łagodzenie bólu
- wspomaganie leczenia blizn, oparzeń, obrzęków
- terapia uszkodzeń mięśni, ścięgien, więzadeł
- niedrożność żył
- bóle kręgosłupa – normalizacja napięcia mięśniowego
- pobudzenie fibroblastów do zwiększonej produkcji kolagenu i elastyny
- przygotowanie do liposukcji
- wspomaganie mezoterapii
- terapia przeciwstarzeniowa
- zabiegi relaksacyjne
- odnowa biologiczna po wysiłku
- wspomaga walkę z otyłością
Na czym polega enermologia?
Otóż drogie Panie i Panowie! Ubieracie kostium, który jest dosłownie biała rajstopą, nieokryte są tylko dłonie i głowa. Ten niezwykle zmysłowy strój zabezpiecza skórę, pewnie z powodu włosów. Miła Pani przykłada Wam do ciała urządzonko wielkości 15/15 cm (mniej więcej) i jeździ Wam w wybranych przez Was okolicach ciała. Ja miałam robione całe ciało, czyli ramiona, plecy, brzuch, dupsko i nogi. Dwie elektronicznie sterowane rolki mechaniczne umieszczone w hermetycznej komorze działają w połączeniu z podciśnieniem. Tworzona jest fałda skórna, odpowiednio kształtowana, zawijana przez pierwszą, a rozwijana przez drugą rolkę. Dosłownie macie fałdy „skóry” przeciągane z jednej strony ciała na drugą .Zabieg na całe ciało trwa około 40 minut.

*Zabieg może być wykonywany jest na całe ciało z pominięciem okolic piersi.
Masaż wykonywany przy użyciu Endermologii bywa czasem nazywany lipomasażem, ponieważ jednym z jego efektów jest drenaż limfatyczny, pozwalający pozbyć się z organizmu toksyn (także rozbitych cząsteczek tłuszczu). Lipomasaż poprawia ukrwienie tkanek, drenuje nadmiar płynów i wzmaga wymianę międzykomórkową. W celu wzmocnienia efektu drenującego zaleca się także wypijanie ok. 2 litrów wody dziennie (najlepiej nisko zmineralizowanej). Endermologia doskonale nadaje się do walki z ociężałością nóg, pobudza układ limfatyczny, co usuwa napięcie, ociężałość i obrzęki nóg. Po zabiegu czuje się lekkość i odprężenie. Rozrost komórek tłuszczowych zgrupowanych w zrazikach cellulitowych powoduje ściśnięcie naczyń krwionośnych i ich obrzęk. Endermologia działa dekompresyjnie i stymuluje mikro krążenie w obrębie tkanki łącznej.
Czy to boli?
Boli, boli jak cholera, tj. mnie bolało, momentami miałam wrażenie, że mnie ta drobna kobieta podniesie do góry za tą przyssawkę. Jak napisałam wcześniej zabieg jest wykonywany w skali 1-10, ja wytrzymywałam 4, a podejrzewam 5. Oczywiście wszystko zależy od Was, bo podobno są tacy ludzie, którzy bez problemu osiągają 10 poziom wtajemniczenia. Szczerze to po 6 zabiegu już się przyzwyczaiłam, i momentami nawet bywało to znośnie, no prawie przyjemne 