Co mają w sobie język włoski, francuski i hiszpański takiego, że w tych językach nawet „pierdnięcie” brzmi ładnie. No przecież te całe gnocchi to nic innego jak NASZE kopytka, tyle że dziabnięte widelcem, ale w sumie jak miałabym to nazwać ” batatowe kopytka dziabnięte widelcem”, sami rozumiecie…
Składniki:
600 g ugotowanych ziemniaków
300 g ugotowanych batatów
450 g mąki pszennej
4 łyżki mąki ziemniaczanej/z tapioki
6 łyżek kaszy manny
łyżeczka soli
łyżeczka gałki muszkatołowej
1 banan/spokojnie gałka muszkatołowa skutecznie maskuje aromat banana
Przygotowanie:
Ziemniaki przepuść przez praskę albo „utłucz” razem z bananami na jednolitą masę
Dodaj pozostałe składniki i wyrób najlepiej ręcznie na jednolita masę, w razie potrzeby podsyp mąką ale tylko do momentu aż ciasto przestanie się kleić, bo ma być delikatne, a jak przesadzisz z mąką to wyjdą twarde gluty
Ciasto podziel sobie na części dla ułatwienia pracy, z każdej uformuj wałek i potnij na równe kawałki
![20151115_110052[1]](http://www.greenscarf.pl/wp-content/uploads/2015/11/20151115_1100521-e1447609571203-1024x576.jpg)
Każdą kluchę dziabnij widelcem i tak oto z kopytek robią się gnocchi 