Ostatnio moje faszerowane pomidorki wzbudziły niezłe zainteresowanie.
Zasypały mnie maile, a jeden przemiły Pan poprosił o pomysł na coś co też można pysznie i łatwo nadziać przysmakami, a co zaskoczy gości.
Chciał zrobić wrażenie i postanowiłam mu w tym pomóc...
Nadzienie:
4 pałki z kurczaka
0,5 kg kiszonej kapusty
łyżka masła
średnia cebula
łyżka majeranku
łyżka ziołowego pieprzu
sól do smaku
Oraz:
4 papryki
odrobina oleju
łyżeczka słodkiej papryki
1/3 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki suszonego czosnku
opakowanie ciasta francuskiego
jajko
Sól, czosnek, paprykę mieszamy razem i nacieramy mieszanką mięso, odstawiamy na 30 min aby naszło przyprawami. Kapustę należy lekko przesiekać nożem aby nie była zbyt długa. Następnie zalewamy wodą i gotujemy około 15 minut. Na patelni rozgrzewamy masło i podsmażamy pokrojoną cebulę. Obgotowaną kapustę odcedzamy i dusimy na maśle z cebulą . Paprykom ścinamy wierzchy i to co zetniemy kroimy i dodajemy do kapusty, środki i nasiona wyrzucamy.
Gdy całość jest miękka dodajemy pieprz, majeranek i sól do smaku. Mięso obsmażamy na oleju z każdej strony aż się ładnie zarumieni. Papryki w połowie napełniamy kapustą, w środek każdej wciskamy pałki i dopełniamy kapuścianym nadzieniem.
Z ciasta wycinamy krążki, na środku każdego robimy nacięcie przez które wyjdzie góra pałki.
Nakładamy na każdą paprykę, smarujemy roztrzepanym jajkiem i wstawiamy do gorącego piekarnika ( 200 stopni) na około 20 - 25 minut. Jak widać nic trudnego, a robi wrażenie. Dlaczego kiszona kapusta a nie świeża? Otóż papryka jest słodka, kurczak delikatny, a więc trzeba to czymś skontrastować. A kiszona kapusta jest świetna aby potrawie dodać tego pazura.
A teraz chciałam się pochwalić moimi kwiatami , które mimo suchego lata pięknie zakwitły.
Różowa hortensja, w tym roku drobna ale za to w jakiej ilości....
Białe jak co roku....nie zawiodły.
A i juka się postarała.....