
Mam dla Was kolejny przepis na Walentynki. Tak sobie pomyslałam, że z przepisami na to Święto, idzie mi dużo lepiej niż np. z niedawnym Tłustym Czwartkiem. Jestem tu bardzo kreatywna, a tak na prawdę to nie obchodzę Walentynek (moje święto będzie w poniedziałek ;)). Kiedyś ich nie lubiłam, a teraz uważam, ze są bardzo dobrym pomysłem, pod warunkiem, że ustrzeżemy się wszechobecnego serduszkowego kiczu i po prostu spędzimy czas z kimś kogo kochamy.
Kiedy robiłam zdjęcia do tego postu, była piękna, słoneczna pogoda. Dziś jest niestety pochmurno i pewnie zimno. A mimo to, mam bardzo dobry humor i robi mi się ciepło na samo wspomnienie tego deseru. Jest bardzo lekki i kremowy, pysznie cytrynowy. Można go przygotować w jednej dużej foremce (należy potroić składniki) lub w pojedynczych kokilkach. Moja wersja starczy dokładnie na dwie porcje, idealny deser na spotkanie we dwoje…
Przepis pochodzi z bloga Two Peas and Their Pod.
Delikatny pudding cytrynowySkładniki: (na 2 porcje)
1 i 1/2 łyżki miękkiego masła
5 łyżek drobnego cukru
1 łyżeczka skórki startej z cytryny
1 duże jajko (oddzielnie białko i żółtko)
1 i 1/2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki mąki pszennej
5 łyżek kwaśnej śmietany 12%
Dodatkowo:
cukier puder do oprószenia
masło do natłuszczenia kokilek
Piekarnik rozgrzałam do temperatury 175 st. C. Kokilki (12x8cm) wysmarowałam masłem i oprószyłam cukrem pudrem.
Masło utarłam do puszystości. Dodałam cukier oraz startą skórkę, ucierałam aż cukier się rozpuścił. Nadal ucierając dodałam żółtko. Zmniejszyłam obroty i wsypałam mąkę, wlałam sok z cytryny oraz śmietanę.
W osobnej misce ubiłam białko na sztywną pianę. Przekładałam pianę w 3 partiach do masy cytrynowej. Delikatnie wymieszałam szpatułką, tak aby piana nie opadła. To ona musi nadać deserowi lekkości. Gotowe ciasto przełożyłam do kokilek, ale nie do pełna, zostawiam ok. 1 cm od brzegu.
Kokilki wstawiłam do większej foremki, do której wlałam wrzątek. Od razu umieściłam ją w piekarniku. Piekłam przez ok. 40 minut. W tym czasie ciasto urosło i wystawało nieco ponad brzeg foremek. Wyjęłam z piekarnika kiedy wierzch stał się złocisto-brązowy. Od razu kokilki przełożyłam na kratkę do studzenia. Zostawiłam na 15 minut. W czasie stygnięcia ciasto nieco opadło.
Posypałam cukrem pudrem, podałam ciepłe.
Smacznego życzy Marzena :)




