Najprawdziwsza francuska brioszka, maślana, miękka i niesamowicie delikatna! To bardziej słony niż słodki wypiek, ale może być świetną alternatywą dla wielkanocnej babki. Jeśli jak u mnie babka być musi to brioszka będzie wspaniałym dodatkiem do świątecznego stołu, tym bardziej, że to przecież śniadaniowy wypiek. W smaku jest naprawdę niesamowita, mięciutka i delikatna (tak, wiem, że się powtarzam, ale co więcej napisać kiedy te słowa najlepiej ją opisują?). Zawsze mnie intrygował jej wygląd, z tym uroczym czubkiem, a na żywo wygląda jeszcze lepiej, bardziej okazale – z przepisu wychodzi całkiem spora babka.
Choć dla mnie była ciut za bardzo tłusta, więc pewnie przy następnym razie zmniejszyłabym nieco ilość masła – ale może lepiej nie poprawiać mistrza? 