Środa. Ku mojemu przerażeniu o 6:30 za oknem było -5 stopni. Kilka godzin później niewiele lepiej, -3 mimo iż słońce świeci jak oszalałe. No nic, oznacza to tylko jedno, zima nadchodzi. Czas zatem na bardziej rozgrzewające jedzenie. Dzień zaczęłam od kokosowej owsianki, którą przygotowałam wczoraj, przed pójściem spać. Przygotowałam to chyba nawet za dużo powiedziane, […]