A raczej płatki ryżowe na mleku podane z jogurtem. Czyżby moja nowa miłość? ];-> Pewnie tak. Delikatne, puszyste płatki ryżu idealne na rozgrzanie, a tym bardziej na poniedziałek, kiedy to jest największy problem ze zwleczeniem się z łóżka..
I ten ból, że każdy jeszcze sobie śpi a Ty musisz iść do szkoły :c No cóż.. Na szczęście mamy luźne lekcje, tylko kartkówka z francuskiego (proszę, trzymajcie za mnie kciuki!), potem akademia. Możliwe, że wrócę wcześniej, a przynajmniej mam taką nadzieję. Po południu różaniec ulicami naszej miejscowości. Lubie te procesje, drogi krzyżowe, różaniec, bo wtedy jest tak magicznie. I jest czas, żeby pomyśleć. Zauważyłam, że ostatnio bardzo dużo myślę, szczególnie o rzeczach, o których tak bardzo chciałam zapomnieć. One wracają. Nie wiem czy stety, czy niestety. Wracają, a ja nie umiem nad tym zapanować.
Ja biegnę już na pociąg, ale tak jak chcieliście dodaję zdjęcie jednego ze słoiczków, od wczoraj mojego najlepszego dżemu dyniowo-bananowego :) (na zdjęciu dżem z dodatkiem rodzynek).
Mniami! <3
Miłego dnia! :)