Jak zawsze, Yotam Ottolengi nie zawodzi i jego kotleciki jagnięce są boskie. Oryginalne połączenie składników marynaty, to podstawa smaku tego mięsa. Jest w nim trochę Azji, trochę Bliskiego Wschodu... Idealne mięso na grilla, póki jeszcze trwa sezon grillowy, a kiedy się skończy - na patelnię.
Składniki (3 porcje):kotlety jagnięce z kostką - ok. 4 - 5 szt. na każdą porcję
olej do smażenia (jeśli smażymy na patelni)
sól
marynata:po 1 sporej garści świeżych ziół: pietruszki, mięty i kolendry
2 ząbki czosnku obrane i rozgniecione
2 strączki czerwonego chilli oczyszczonego z pestek
sok z 1 cytryny
4 łyżki sosu sojowego
3 łyżki płynnego miodu
2 łyżki czerwonego octu winnego
3 łyżki oleju
Sposób przygotowania:- Mięso opłucz, oczyść z tłuszczu i błon, odłóż na bok.
- Przygotuj marynatę: połącz wszystkie jej składniki w wysokim naczyniu lub blenderze i zmiksuj (można dodać 2 łyżki wody).
- W szerokim naczyniu umieść kotleciki i zalej je marynatą, dobrze otocz każdy kawałek miesa marynatą, aby marynowało się równomiernie. Naczynie przykryj i odstaw do lodówki na całą noc (w międzyczasie można kotlety kilka razy obrócić).
- Po wyjęciu z marynaty kotlety osusz ręcznikiem papierowym i posól z obu stron.
- Kotlety upiecz na grillu lub na patelni trzymając na ogniu nie dłużej niż 2-3 minuty z każdej strony zależnie od grubości i wielkości. W środku powinny pozostać różowe. Upieczone od razu podawaj.
Tak przygotowane kotlety jagnięce podałam na pieczonych ziemniakach i gotowanych letnich warzywach, a jako dodatek wykorzystałam chutney z zielonych pomidorów, który do jagnięciny pasuje wręcz idealnie, przepis znajduje się
tutaj.
Przepis inspirowany książką "Ottolenghi the cookbook".