Kochani, znów zaszło słoneczko, spada poziom energii.
Mnie na szczęście nie trzeba wiele ,by wyrównać jej poziom.
Pyszne espresso z bitą śmietanką o smaku Rafaello i można lecieć dalej i dalej!
A jeśli już podane z z kilkoma kawałkami słonecznej tarty ( przepis znajdziecie w tym miejscu ) to faktycznie lepiej zrezygnować z komunikacji miejskiej i wykonać wiosenny szybki marsz.
Kawa to jest coś, co zawsze dodawało mi siły, kawa u mnie to pewien rodzaju rytuał.
Jeśli espresso to pite na stojąco, jeden łyk i w drogę.
Jeśli z pianką, bitą śmietaną to kosztowane na siedząco , przy stole, z eleganckim ciastem. Na spokojnie.
Ja parzę ulubioną Lavazza, w ziarnach, która uwalnia wspaniały włoski aromat.
Nabywam ją wygodnie w sklepie internetowym u SKWORCU w dziale kawy.
Jest tam niesamowicie duży wybór kaw o różnej gramaturze i smaku.
Znajdziecie kawę ziarnistą i rozpuszczalną.
Ja najczęściej kupuję 1 kg kawy ziarnistej a następnie ją mieszam , już bezpośrednio w podajniku w ekspresie.
Tym razem ziarnistą Lavazza wymieszałam z RAFAELLO
I powstała pyszna, delikatna kawka.
Dosmaczam ją miodem-również ze sklepu SKWORCU Mój ulubiony miód to miód gryczany.
Jest wyraźny.
Pyszny.
Do mojej kawy dzisiaj pozwoliłam sobie na odrobinę grzeszku w postaci bitej śmietany i KORY CYNAMONU
Kawę podałam ( tym razem sobie ) z tartą słoneczną , której przepis znajduje się w tym miejscu , a która robi się dość szybko i nie jest skomplikowana. Warto czasem zatrzymać się na chwilkę, popijać ulubioną kawę, zamknąć oczy, posłuchać ciszy i powoli nabierać sił!