Warzywa rozmrażamy na sitku, aby pozbyć się nadmiaru wody. Piersi kaczki myjemy, osuszamy, pozbywamy się wewntualnych chrząstek, błonek itp. Obcinamy skórę wystającą poza mięso (ale jej nie wyrzucamy), a tę na piersi nacinamy ukośnie w 2-3 miejscach uważając, aby nie naciąć mięsa. Pierś ze wszystkich stron nacieramy solą morską, skórę nacieramy solą i octem. Tak przygotowane mięso odstawiamy na ok 15-20 minut. W tym czasie możemy drobno posiekać czosnek, zetrzeć imbir, odsączyć warzwa. Kaczkę układamy na zimnej patelni (najlepiej teflonowej lub ceramicznej) skórą do dołu, ustawiamy średni ogień. Dzięki temu tłuszcz zacznie nam się ładnie wytapiać, a skórka się zarumieni i będzie chrupiąca. W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik z blaszką w środku do 180 stopni. Kaczkę smażymy (nie ruszamy jej, nie podnosimy, nie przekładamy) przez ok 12-15 minut, aż jej skóra zrobi się złoto-brązowa. Wtedy przekładamy ją na rozgrzaną blachę (skórą do dołu), na wierzchu układamy odciete wczesniej kawałki skóry i pieczemy przez 15 minut.
Na patelnię z wytopionym tłuszczem wrzucamy czosnek, imbir, papryczkę, cukier i chwilę smażymy, uważając, aby nie przypalić czosnku. Dodajemy mieszankę chińską i oba rodzaje sosu sojowego. Smażymy wszystko razem przez kilka minut, aby warzywa pozostały jędrne, ale nie surowe.
W międzyczasie w osobnym garnku gotujemy makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
Gdy kaczka jest gotowa, kroimy ją w plasterki i dorzucamy do warzyw, Smażymy razem przez 2-3 minuty. Dodajemy ugotowany makaron, sos ostrygowy i smażymy przez kolejne 2 minuty mieszając, aby wszystkie składniki ładnie się połączyły. Na koniec dodajemy sok z limonki.
Podajemy posypane listkami kolendry lub natką pietruszki.