Mam na dysku taki zaległy przepis.
Ale tak wspaniały przepis, że grzech się nim nie podzielić.
Co prawda jest lato, a ta zupka jest pożywna, ale usprawiedliwię się tym, że polecam ją adekwatnie do pogody - bo u mnie dziś deszczowo.
Zupa misyjna - nazwa intrygująca, ale powstała z misją! Misją wyżywienia dużej grupy facetów w kilkadziesiąt minut. A, że miałam przygotowane kotlety mielone na obiad, to niczym Jezus w Kanie Galilejskiej rozmnożyłam pokarm, tak, że wszyscy byli najedzeni i bardzo zadowoleni.
Zupa misyjna
Składniki:
- bulion (z kostki lub inny)
- 10 kotletów mielonych (lub opcjonalnie małe pulpeciki usmażone na oleju)
- 1 duża marchew
- mała pietruszka
- kawałek selera
- 2 ziemniaki
- 500 g pieczerek
- 2 cebule
- 3 ząbki czosnku
- czerwona papryka
- 4 ogórki kiszone
- puszka czerwonych pomidorów
- 2 łyżki ziół prowansalskich
- ostra papryka
- przyprawy: sól, pieprz, maggi
- natka pietruszki
- sos w proszku paprykowy (u mnie Amino)
- 2 łyżki oleju
1. Do garnka wlewamy bulion. Wrzucamy pokrojoną w plasterki marchewkę, pietruszkę seler oraz ziemniaki pokrojone w kostkę.
2. Na oleju szklimy pokrojoną w kostkę cebulę. Gdy nabierze karmelowej barwy dodajemy pokrojone w plasterki pieczarki i pokrojoną w kostkę paprykę oraz posiekany czosnek. Gdy papryka zmięknie dodajemy warzywa do zupy.
3. Kotlety mielone kroimy w grubą kostkę, wrzucamy do naszej potrawy. (Lub bezpośrednio wrzucamy pulpeciki)
5. Gdy ziemniaki będą miękkie dodajemy pokrojone w paski ogórki. Chwilę potem wlewamy pomidory wraz z zalewą (pomidory można pokroić na mniejsze części)
6. Dodajemy rozrobiony w niewielkiej ilości sos z proszku. Na koniec doprawiamy do smaku.