Postów w sierpniu było niewiele. Niby wakacje i więcej wolnego czasu, a jednak złamany palec skutecznie mi to utrudniał :)
W nowym roku szkolnym u mnie kilka zmian :)
Zmienią się godziny mojej pracy w szkole i w tym roku będę pracować do 16tej.
Biorąc pod uwagę BookHuntera, moją drugą pracę, recenzje i kontakty z wydawnictwami 24 godzinny dzień może okazać się za krótki, bo weekendowo dojdą mi jeszcze studia podyplomowe, ale tych zostało mi już tylko pół roku :)
Dawka moich sierpniowych omnomnomów :)
Miłe poranki z książką na balkonie i lekko chłodną kawą.
Chwile przyjemności, których już pewnie nie doświadczę w tym roku, chyba, że w soboty.
Jednak coś nie chce mi się wierzyć, że ciepło długo jeszcze pogości się na sandomierszczyźnie.
Taki koleś mieszkał w moim żywopłocie. Dopiero podczas przecinki się ujawnił.
Śmieszna historia: moja mama myślała, że to plastelina :D
Nowa anielica do kolekcji (prezent urodzinowy)
Gimnastyka to podstawa. Kocie akrobacje w wykonaniu Benka.
Tak mniej więcej wyglądały moje poranki :) szlafrok, pilot i kanapa :) I złamany palec :P
Urodzinowy bukiet
Spacery do ogrodu obfitują w jedzenie jabłek :)
Opalanie - jedno z ostatnich w wakacje z książką i najlepsiejszym mohito na świecie z bzowym reddsem:)
Moja ulubiona aplikacja :) Odkąd ją założyłam mam ochotę wzorować się na tych przeróbkach i wrócić do malarstwa ;)
Parowańce z jagodowo-jogurtowym sosem. Uwielbiam. Właśnie w momenie pisania mój brzuch też zawołał coś w stylu omnomnom :)
Koteczkowe długopisy z Alliexpress
Odnalazłam maskę, którą kiedyś zamówiłam na Coralove :)
Miała być na sylwestra, na którego jednak nie poszliśmy, ale myślę, że jednak kiedyś wykorzystam ją w jakiejś innej aranżacji :D
Randka. Pojedzone: sałatka z kurczakiem Popite: białym winem.
Na trasie w Luch Cafe / Starówka Sandomierz
P. zabrał mnie na służbowy wyjazd gdzieś w okolice Wrocławia.
Dojechaliśmy do hotelu po północy, nawet nie widzieliśmy bardzo gdzie dotarliśmy, bo było takie ciemno.
Rano trzeba było wstać po 5tej i dalej w drogę. Obudziłam się odsłoniłam zasłony - wschód słońca wskazywał piękne sierpniowe pola i tylko pola dookoła :)
Kawa w piżamach przed domem z mamą :)
Mamo, nie zabijaj mnie za tę fotkę :D :*
Ktoś powiedział "ostatnie dni sierpniowej wyprzedaży"??
No to jadę :)
Wyjadam ostatnie zapasy z Almy.
Czosnkowe o wiele lepsze niż kminkowe:)
Znowu jem :)
Pyszne chrupki z komosy ryżowej o smaku ostrej papryki z Biedronki.
Pyszne ale lepiej mieć butelkę wody obok :)
Mój P. zjadł jednego, po czym stwierdził, że nie się jeść:)
Jak się nudzi to jest selfie :)
W ostatnią niedzielę sierpnia całą rodziną wybraliśmy się na ryby :)
Kiedyś w zimie zamówiłam wszystkie próbki, stwierdziłam, że pomarańczowy najlepiej do mnie pasuje.
Zamówiłam na koniec wakacji, planowałam to już od dawna. Przyszedł i okazało się, że nie mogę go teraz używać, bo jest za jasny :)
Poczeka sobie na zimę:)
Super BB od Skin79
Zdjęcie do testów chusteczek Velvet, ale o tym jeszcze kiedyś będzie ;)
Zabezpieczyłam się na jesień nowymi snaekersami, nawet już kilka razy zdążyłam ponosić (Ladiosa Butik)
Dobrze mieć w domu siostrę, którą pasjonuje robienie drinów :D
W końcu ktoś musi przejąć rolę krytyka :)
Moja siostra chciałaby do mnie dołączyć i sprzedawać Wam przepisy na swoje alkoholowe cuda, ale póki co nie podpisałam z nią kontraktu.
Obawiam się, że chciałaby tu publikować stale a po jakimś czasie by mnie stąd wygryzła, gdy ja trafiłabym na oddział uzależnień alkoholowych :D
Mniam :) Nie powiem nic więcej :)
No dobra powiem :)
To następna książka, którą zrecenzuję ;)
Kampania Le Petit Marseillias
#AmbasadorkaLPM
Sierpień to czas gdy bazylię z ogródka przesadzam do doniczek:)
Kosz piknikowy od Grzesia z mniam mniam :)
Cudowny prezent urodzinowy <3
Zawsze marzyłam o takim :)
Marchewki w glazurze :)
I upominki od konsultantki :)
Mój narzeczony dba o to, żebym się w wakacje nie nudziła <3
A gdy już się nudzę to strzelam selfiki ;D
Już długo się w nich nie nachodzę :)
Od dziecka jestem w nich zakochana.
Zawsze wszystkich dręcze by z Anglii mi je przywozili :)
Nie wiecie gdzie kupię je w Polsce?
RAWelacja :)
Na zdjęciu połowa pudła, które już prawie zjadłam
A dziś już jest wrzesień.
Chciałabym Wam życzyć sukcesów w szkole.
Studentom zazdroszczę.
Sama mam dziś w pracy wolne, ale już od poniedziałku zaczynam lekcje :)