Uwielbiam sklepowe nowości.
Jednak takie produkty wzbudzają moje zainteresowanie ale odkąd się pojawiły nie planowałam ich kupić.
Nie jadam topionych serów, choć kiedyś były moim absolutnym must have w lodówce.
I pewnie bym go do dziś nie zjadła gdyby nie moja siostra, która również kocha wszystkie wynalazki ale w przeciwieństwie do mnie uwielbia skracać sobie przygotowywanie potraw do minimum korzystając z wszelkich zamienników.
Tak oto na kolację zawitał u nas
Hochland, Na gorąco - plastry sera z szynką i pieczarkami.
Ser topiony
Kwadratowe pudełeczko skrywa w sobie nylonowe opakowanie, które to natomiast skrywa w sobie plasterki sera opakowane jeszcze w jedną folię. Sporo tych opakowań w opakowaniu.
Na opakowaniu zachęcająco wyglądające kanapki, przypominają pizzę w swojskiej karczmie.
Opakowanie zawiera w sobie
6 plasterków sera co przekłada się na łączną masę produktu
144 g. Co z kolei daje nam ok. 25 g masy jednego plasterka.
Jeśli dotychczas znaliście sery w plastrach to mogę Wam powiedzieć, że
wyglądają niemal identycznie i są identycznie opakowane w foliowe kieszonki.
Tym co je wyróżnia jest jedynie grubość plasterka. Te są
nieznacznie grubsze (standardowy plaster to ok 21 g a tu 25)
W serku zatopione są
wyraźne kawałki różowej szynki i sporej wielkości plasterki pieczarek.Ser w niczym nie różni się od swoich klasycznych rodziców, zyskał jedynie ledwo zauważalne 3-4 gramy w plasterku.

Na opakowaniu napisane jest, że pieczywo
idealnie nadaje się nie tylko do zapiekania w piekarniku ale również w opiekaczu.Postanowiłyśmy jednak, że zrobimy je w piekarniku i okażemy cały urok takiej wersji sera Hochland Na gorąco.
Pieczywo należy wyjąć z opakowania i umieścić na pieczywie.
My z siostrą użyłyśmy akurat bułek, bo akurat jesli coś zapiekanego z pieczywem to w tej formie.
Następnie należy zapiekać tosty przez
10 minut w temperaturze 180*CSer podczas zapiekania zdecydowanie się podnosi i napowietrza. Na jego powierzchni tworzą się pęcherze. Nie mogę powiedzieć, że uzyskałyśmy efekt stopionego sera, ale w sumie taki nadmuchany lekko przyrumieniony miękki w środku i chrupiący z zewnątrz też nam odpowiadał.
Ser przed upieczeniem nie ma wyjątkowo intensywnego aromatu. Pachnie mlecznie i troszkę smrodliwo zajeżdżając wędzoną szynka. Ale ser to ser, musi być smrodliwy :)
Pełnię zapachu osiąga w momencie pieczenia.
W całym domu unosił się świetny zapach sera, pieczonych bułek.Je
śli chodzi o smak to nie jest on zniewalający. Ot zwyczajny tost z topionym serem.Przyjemnie się ciągnie nawet
nieźle smakuje, ale taki sam efekt można uzyskać kupując zwykły topiony Hochland czy inny pokrewny produkt wszystkich marek.
Uważam, że to tylko chwyt marketingowy i nic poza tym.
Jeśli liczyliście tak jak my na coś nowego, szałowego i niebanalnego, to pewnie tak jak my dojdziecie do wniosku, że
to zwykły ser topiony - tyle, że w nowym opakowaniu.Też jesteście ciekawi ile zapłacicie za identyczny produkt w nowym opakowaniu, który wagowo jest cięższy jedynie o pół plasterka.
Ano zapłacicie złotówkę więcej.
Czy się to opłaca, czy nie odpowiedzcie sobie sami :)
skład:
ser (47%),
woda, szynka 6,5% (
mięso wieprzowe, woda, glukoza, sól, przeciwutleniacz: E301, substancja konserwująca:
E250),
masło, odtłuszczone mleko w proszku, sole emulgujące:
E452, E339, białka mleka, cebula suszona, pieczarka suszona (0,75%),
aromat (zawiera mleko), regulator kwasowości:
E331, sól wędzarnicza, aromaty
| W 100g | W plastrze (1/4 op.) |
Wartość energetyczna: | 268 kcal | 64kcal |
Białko: | 17 g | 4,1 g |
Węglowodany: | 5,1 g | 1,2 g |
Tłuszcz: | 20 g | 4,8 g |
Hochland, Na gorąco - plastry sera z szynką i pieczarkami. Ocena: 3/6
580 kcal/100g
63 kcal/1 czekoladka (ok. 11 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 3,99 zł/
Czy kupię jeszcze raz? TakMyślę, że tak