Olejomania opanowała już całą Polskę. Olejować się można z góry do dołu.
Tylko jaki olejek wybrać?
Odpowiedni do tego, czego akurat potrzebujesz.
I nie powiesz mi, że nie chciałabyś leżeć teraz na białym prześcieradle i być masowana ciepłymi rękami.
A w dodatku relaksować się, bo używasz olejku antystresowego.
Ja uwielbiam i wykorzystuję do tego mojego P., a Ty kogo sobie wybierzesz?
Postanowiłam, też iść waszym tropem i troszkę prywaty Wam od czasu do czasu sprzedawać.
Wyleczyłam już oczy. więc po tygodniu odpoczynku wracam do pracy.
Na szczęście podładowałam też trochę baterie, bo mój P. zabrał mnie na weekend do Kazimierza Dolnego. Nie muszę mówić jak było wspaniale, zwłaszcza, że to był prezent na 10tą rocznicę :)
Mieszkaliśmy w cudownym hotelu Vincent. Nie dość, że standard wysoki, to jeszcze mieszkał tam przeuroczy kot <3 Ja się zakochałam z miejsca :)
W hotelu znajdowała sie także najwspanialsza restauracja świata. Menu autorstwa Wojciecha Modesta Amaro - racuszki gryczane z twarożkiem, owocami i kawiorem były przeobłędne, carpaccio z gęsi jadłam po raz pierwszy i uważam, że to naprawdę ciekawe danie i w końcu jadłam pierogi z kozim serem na dyniowym musie. Mniam :) Dla samego jedzenia było warto :)
Od jutra postaram się wystartować z nowym cyklem na blogu: zgromadziłam potrzebną literaturę, a co z tego wyjdzie - zobaczymy :)
Antystresowy olejek do masażu, Mythos
Anti-stress massage oil
Początkowo o działaniu antystresowym olejków nie wiedziałam zupełnie nic. Tej niewiedzy też jakoś specjalnie nie chciałam się wyzbyć, nie szukałam w źródłach. Do czasu...
Pierwsze użycie olejku było jak grom z jasnego nieba. Nie wiem czy jest to absolutnie zasługa samego olejku, kompozycji zapachów czy może miłej atmosfery jaka zawsze towarzyszy jego użyciu.
Olejek pochodzi z Grecji i zawiera takie esencjonalne olejki jak ten z: oliwek, kolendry, lawendy, rozmarynu, ylang-ylang czy słonecznika.
Olejek zamknięty w bardzo ładnej a przy tym praktycznej buteleczce wykonanej z grubego plastiku w brązowym kolorze.
Buteleczka o pojemności 200 ml z pewnością posłuży bardzo długo, ja używam go od czerwca przynajmniej raz w tygodniu i mam jeszcze ponad połowę butelki. Jest bardzo wydajny.
Wyciskany na spray, co jest z jednej strony bardzo wygodne, bo można bezpośrednio aplikować go na skórę, z drugiej ja lubię podgrzany olejek, więc i tak rozpylam go na dłonie i rozcieram, by go ogrzać.
Olejek jest dość gęsty, ma delikatny
półprzezroczysty miodowy kolor. Konsystencja olejku nie jest bardzo gęsta, lecz jest to umiarkowana gęstość, która pozwala na łatwe rozpylanie.
Rozprowadzanie oleju jest niezbyt łatwe. Pomimo, że jest on tłusty, to jednak nie należy do typowych "ślizgaczy".
Olejek dość szybko wchłania się w skórę, jednak
pozostawia po sobie fajną powłoczkę. Ja zawsze używam go wieczorem przed snem, po kilkunastu minutach spokojnie można założyć piżamę bez obaw, że się poplami. Jednak dla pewności nie zakładałabym najdroższych atłasów.
Rano na skórze czuć jeszcze zdecydowane nawilżenie.
Najlepsze jednak co jest w tym olejku to zapach.
Jest piękny i niezwykle aromatyczny, pachnie ziołami w szczególności rozmarynem.
Nie jest to zapach odświeżający, lecz taki ziołowy - apteczny.
Olejek ma delikatnie rozgrzewające właściwości.
Jego antystresowe działanie jest naprawdę zauważalne.
Nie ma to jak przyjemna dawka pielęgnacji takim kosmetykiem.
Czuję się po jego zastosowaniu maksymalnie odpreżona i rozluźniona i jest to na tyle błogie uczucie, że gdybym nie miała więcej na głowie to co dzień bym sobie taki relaks.
Jego zapach jeszcze długo pozostaje na skórze.
Wiedziona tym kosmetykiem postanowiłam się podszkolić w technikach masażu. YT rulez :)
Do niedawna używałam, go tylko do masażu ciała. Ostatnio jednak postanowiłam
nawilżyć nim twarz, gdy bałam się o oczy przy zapaleniu. Fajnie wypielęgnował cerę, jednak by jej nie zapchać nie polecam go do codziennej pielęgnacji twarzy.
Kilka razy użyłam go również
do włosów, na 2 godziny przed ich myciem. Efekt był naprawdę fajny :)
Planuję jeszcze użyć go do kąpieli.
Jest to jeden z takich kosmetyków, który polubią wszyscy.
Rozpala zmysły, pozwala się odprężyć, wycisza i jeszcze do tego pachnie tak naturalnie, że nie sposób się w nim nie zakochać.
Plusy:
- nawilża
- relaksuje- ma odpowiednią konsystencję- świetny skład- obłędny zapach
Minusy:
- wolałabym by nie miał pompki
Kupione w: http://flax.com.pl/
Cena: 39 zł (ale teraz do końca października możesz go mieć za UWAGA 6 zł!!!)
Czy kupię ten produkt ponownie: TAK :) Tu też już jestem :P
https://www.instagram.com/klaudiacebula/