Bielenda już kilka lat temu wypuściła na rynek serię produktów, którą określić można nazwą
SPA Świata. Bowiem zawiera 4 linie produktów, z najbardziej wartościowych miejsc globu, które są bogate składniki mineralne używane w kosmetyce. Do linii tych Bielenda włączyła SPA Polinezja, SPA Azja,
SPA Afryka oraz SPA Ameryka. Przyznam szczerze, że to dopiero mój debiut jeśli chodzi o te serie Bielendy.
Seria SPA Afryka zawiera w sobie takie kosmetyki jak:
- Dwufazowy olejek do kąpieli i pod prysznic
- Odmładzający peeling cukrowy do ciała
- Odmładzające mleczko do ciała
- Odmładzający mus do ciała
- Błoto do włosów z Glinką Ghassoul
- Szampon błotny z Glinką Ghassoul
Przyznać musicie, że wszystkie brzmią świetnie.
Ja niestety zakupiłam tylko te dwa nie będąc świadoma, że cała seria ma tak bogatą ofertę.
Bielenda SPA Afryka, olejek do kąpieli i mleczko do ciała
Nim przejdę do charakterystyki poszczególnych produktów pragnę nadmienić, że akurat ta konkretna
seria SPA Afryka ma właściwości odmładzające (inne z kolei serie mają inne działanie)
Dwufazowy olejek do kąpieli, Bielenda SPA Afyka
Olejek umieszczono w wysokiej przezroczystej butelce, z przezroczystą nalepką, która świetnie komponuje się z barwą olejku. Butelka jest zakręcana niewielką zakrętką.
W buteleczce znajduje się
400 g płynu.Olejek jest przeznaczony zarówno do kąpieli jak i pod prysznic, bowiem można z nim robić co dusza zapragnie. Albo wlać go do wody bezpośrednio podczas kąpieli, bądź nanieść na gąbkę czy myjkę i zastosować go jako kosmetyk myjący.
Głównym składnikiem olejku do kąpieli jest
olejek arganowy a wspomagająco znajdują się w nim
daktyl i figa odpowiedzialne głównie za
nuty zapachowe. lecz także są źródłem witamin i składników doskonale nawilżających i regenerujących skórę.Olejek jak już sama nazwa wskazuje
jest produktem dwufazowym. Co oznacza, że jego struktura składa się z dwóch warstw.Na górze znajduje się tłusta aczkolwiek kremowa i odrobinę piankowa warstwa olejku. Ma bardzo ładną barwę jaśniutkiego pudrowego różu. Na dole natomiast znajduje się bardziej płynna warstwa płynu w kolorze wiśniowym.
Przed użyciem płyn należy wstrząsnąć w celu wymieszania się tych dwóch substancji. Czynność ta sprawi, że otrzymamy jednolitą jogurtową substancję o konsystencji pitnego jogurtu. I taką też barwę przybiera, delikatnego kremowego jogurtu truskawkowego :)
Olejek pachnie zdecydowanie mocno i odważnie. Nuty zapachowe przywodzą na myśl raczej
męskie niż damskie zapachy. Jednak po zastosowaniu jego zapach łagodnieje. Musicie jednak wiedzieć, ża
zapach ten jest ciężki i przytłaczający. Nie jest to delikatny i świeży, słodki czy orzeźwiający zapach.
Myślę, jednak, że nie jest on tu problemem, bo nie jest ani nieładny anie piękny, jest po prostu specyficzny i w zasadzie tak, jest on Afrykański. Tak mogą pachnieć Afrykańskie kadzidła albo córka wodza plemienia (ale już nie sam wódz, co właśnie przywołało mi niewłaściwe myśli do głowy:P)
Teraz kilka słów o działaniu.
Olejek stosowałam zarówno jako aktywator piany i płyn do kąpieli jak i jako kosmetyk myjący.
Po wlaniu olejku do wody na powierzchni
wytwarza on obfitą pianę. Olejek
jest gęsty więc już niewielka ilość wystarczy do wytworzenia kremowej piany. To duży plus bo
jest o wiele bardziej wydajny niż standardowe płyny do kąpieli. Jego
zapach zdecydowanie ulega wyciszeniu nie jest już dominujący i mocny. Naprawdę mi się podoba. Kąpiel w takiej pianie zdecydowanie nawilża i dopiero wtedy zaczynam czuć, że jestem maksymalnie zrelaksowana. O kurcze... to działa! Nawet się nie spodziewałam.
Innym razem postanowiłam użyć olejku jako myjaczka. Nalałam na gąbkę: produkt z początku kremowy tworzy fajną spienioną konsystencję. Bardzo wyraźnie zauważalny jest p
ozostawiany olejkowy film na skórze. Kocham to uczucie, które zazwyczaj spotykamy w emolientach a już nie w standardowych drogeryjnych kosmetykach.
Zapach jest tu o wiele bardziej wyraźny, co nie do końca mi się podoba. Produkt
delikatnie myje skórę, lecz jednak przeważa tu kategoria pielęgnacji niż mycia. Po kąpieli na skórze
zapach olejku utrzymuje się jeszcze dość długo.
Na podumowanie chciałabym powiedzieć, że kosmetyk ten świetnie sprawdził się jako olejek bezpośrednio wlany do wody, lecz już nie tak świetnie jeśli chodzi o mycie.
Plusy:
- nawilża
- ma świetną konsystencję
- odpręża
- est wydajny
Minusy:
- zbyt mocno, męsko pachnie
Kupione w: Drogeria Wispol
Cena: 12,99
Czy kupię ten produkt ponownie: Sam produkt tak ale może z innej serii
Odmładzające mleczko do ciała, Bielenda SPA Afryka
Mleczko do ciała umieszczone jest w identycznej niemal jak olejek butelce, z tym że tu buteleczka jest mniejsza i węższa ponieważ mieści w sobie
250 ml mleczka. Tu także głównym składnikiem aktywnym jest
olejek arganowy, daktyl i figa. Mleczko ma mleczno beżowy kolor i
lekką mleczną konsystencję, zdecydowanie lżejszą niż balsam.
Mleczko
wyciska się za pomocą pompki. I tu jest kwestia której nie rozumiem. Zamknięta pompka ściśle przywiera do nakrętki. By wycisnąć dozę mleczka trzeba przekręcić dozownik i on się rozpręża. Po czym by zakręcić go z powrotem trzeba go przycisnąć, co powoduje nadmierne wyciskanie się mleczka, zupełnie bez sensu. Można by w zasadzie dozownika nie dociskać i pozostawić w gotowości, ale o ile z zewnątrz jest czarny to po odkręceniu pojawia się brzydka biała rurka. I taki mam z nim problem przedziwny.
Mleczko
świetnie się wchłania, zupełnie błyskawicznie. Pod tym względem jest jednym z najszybciej wchłanialnych jakie miała, co jest dla mnie mega plusem :)
Zapach także jest o wiele przyjemniejszy, niby nuty zapachowe te same i składniki także, ale tu zapach jest o wiele
mniej intensywny, nie tak ostry ale bardziej łagodny i przyjemnie słodki.Tak tu mogę powiedzieć, że
jest ładny. Mleczko spełnia w zasadzie wszystkie warunki jakie powinno i myślę, że się polubiliśmy w pewnym stopniu.
Plusy:
- nawilża
- lekka konsystencja
- przyejemny zapach
- szybko się wchłania
Minusy:
- niepraktyczny dozownik
Kupione w: Drogeria Wispol
Cena: 12,30
Czy kupię ten produkt ponownie: Nie wiem