Duet makaron i pesto, to jak wiadomo, niezawodny patent na szybki obiad... a czas, to ostatnio coś czego mam spory deficyt.
Pesto można zrobić z różnych składników, nie tylko nieśmiertelnej bazylii, (np.
TU podawałam przepis na pesto z młodej pokrzywy), jest banalnie proste w przygotowaniu, a takie brokułowe, to idealne danie wielofunkcyjne. Świetne z makaronem, idealne w roli farszu do wytrawnych naleśników, znakomite jako smarowidło kanapkowe i jako sos do burgerów.
Pierwszy raz pesto z brokuła zobaczyłam w sieci (a dokładnie
TU) i bardzo jestem wdzięczna autorce za ten patent. U nas pojawia się zwykle w wersji jak poniżej (czyli z serem), bo brokuł bez sera jest dla mnie jednak trochę za delikatny, ale w wersji wegańskiej, ser możemy zastąpić nieaktywnymi płatkami drożdżowymi.
Jak ktoś nie zna tego przepisu (lub zapomniał, że zna) to baaaaardzo polecam.
Brokułowe pesto
(inspirowane przepisem "w jak weganizm")
Składniki:
(porcja np na 400-500 g makaronu)- 1 średni brokuł (400-500g)
- 1/2 szklanki pestek dyni (lub nerkowców)
- 1/2 szklanki orzechów włoskich
- 4-6 ząbków czosnku
- 1-2 garści startego sera typu parmezan (lub innego twardego sera - świetny będzie też cheddar lub twardy ser kozi)
- 6-8 łyżek dobrej oliwy z oliwek
- odrobina soku z cytryny lub octu balsamicznego (można pominąć)
- świeżo mielony czarny pieprz
- sól
PrzygotowanieBrokuła gotujemy na parze (ewentualnie w małej ilości wody) na półtwardo.
Pestki dyni i orzechy włoskie podprażamy na suchej patelni.
Miksujemy brokuła z pestkami, orzechami (jeśli nie jesteśmy pewni czy nasz blender da sobie radę, możemy pestki i orzechy wcześniej zmielić w młynku ) i pozostałymi składnikami - przeciśniętym przez praskę czosnkiem, startym na drobnej tarce parmezanem, pieprzem i oliwą.
Doprawiamy do smaku solą i sokiem z cytryny (lub octem balsamicznym)
Rozrzedzamy oliwą do pożądanej konsystencji.
Podajemy zmieszane z gorącym makaronem lub jako smarowidło do naleśników, kanapek lub burgerów.