Dziękuje! Kiedy dzisiaj po zalogowaniu zobaczyłam licznik wyświetleń, zamurowało mnie. Dziękuje, że zaglądasz tutaj, choć to miejsce miało być z założenia tylko dla mnie i naprawdę nie spodziewałam się, że tak to się wszystko rozkręci. Cały czas pracuje, by ten blog stał się lepszy i żebyś Ty Czytelniku wracał tu jak najczęściej.
Teraz staram się pisać trzy razy w tygodniu. Mam na to czas i chcę to robić. Jednak gdy od października wrócę na uczelnię mogę nie mieć czasu na taką regularność ale będę robić wszystko, by przynajmniej 2 przepisy pojawiały się w weekend.
A teraz już to na co pewnie czekasz.
Od zawsze lubowałam się w kuchni azjatyckiej, więc kiedy wpadł mi w ręce taki właśnie sos taotao słodki z chili, postanowiłam w domu odtworzyć go. Bardzo mi zasmakował. Skład jest bardzo przystępny i właściwie mówi sam za siebie. Dla swojej ciekawości chciałam sprawdzić, czy mi wyjdzie.
Z tylnej etykiety „Składniki: cukier (40%), woda, czerwona papryka chili (14,5%), ocet, czosnek, sól, skrobia"
Wszystko dobrze, jednak nie wiem, jakiej papryczki użył producent, bo mój sos wyszedł tak piekielnie ostry, że ja nie dam rady go zjeść.
Więc jeśli szukasz czegoś super pikantnego skorzystaj z poniższych proporcji. Jednak, gdy wolisz nieco łagodne smaki, zmniejsz ilość papryczki na rzecz cukru.
Składniki:
40 g brązowego cukru
35 g wody
15 g świeżej czerwonej papryczki chili (jedna średnia sztuka)
10 g octu
5 g czosnku (1 ząbek)
mąka ziemniaczana
sól
Do rondelka wlej wodę, cukier i ocet. Czosnek obierz i przeciśnij. Papryczkę umyj i pokrój w drobną kostkę razem z pestkami.
Zagotuj całość. Dodawaj stopniowo mąkę ziemniaczaną w porcjach „na czubku noża”.
Cały czas mieszaj. Kiedy osiągniesz pożądanie gęstą konsystencję zgaś palnik i pozostaw do wystygnięcia.
Dopraw solą do smaku.
Na poniższym zdjęciu porównanie: mój wyrób po lewej (nieco rzedszy), sklepowy po prawej.