Kojarzycie krakersy lniane, które pojawiły się nie tak dawno w sklepach, głównie ekologicznych? Kupowałam je często, choć według mnie były dość drogie. Postanowiłam więc zrobić je samodzielnie. Głowiłam się i troiłam, aż w końcu się udało. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Pyszne, chrupiące, smakiem o niebo lepsze od tych kupnych. Jest jeden minus, niestety warunki domowe nie pozwalają na to, by krakersy były raw (musiałyby być suszone w max 40 st. C)- mam nadzieję, że większości z Was to nie przeszkadza.
Czytaj dalej