Zobacz jak ją zrobić na filmie
Jedna z moich ulubionych zup, zdecydowana faworytka mojego męża i z lupą by szukać komu nie smakowała. Ostrość trzeba dostosować do swoich możliwości i upodobań – u mnie jada się zdecydowanie na ostro.
Podstawą tej zupy jest dobry rosół, a niezbędne składniki to imbir, trawa cytrynowa, mleczko kokosowe i chili oraz cytryna.
Jest dość podobna to tom kha gai, o czym dowiedziałam się odwiedzając blog Mirabelkowy, choć w moim przepisie galangal nie jest według mnie niezbędny.
Poziom trudności: średnie
Czas przygotowania: 30 minut (choć najlepiej smakuje na drugi dzień)
Ilość porcji:
Wartość kaloryczna: kcal
Składniki:
· 3 litry dobrego rosołu drobiowego
· 6 listków kafiru (3+3)
· 5-6 łyżeczek świeżego imbiru
· 300-400 ml mleczka kokosowego
· kilka ostrych papryczek (u mnie 5 taotao)
· sok z 1 małej cytryny
· 2 łyżeczki startej trawy cytrynowej lub 2-3 źdźbła
· 250 g pieczarki brunatnej lub grzybów azjatyckich
· 1 łyżka masła / oliwy
· 1 łyżeczka sosu rybnego
· pieprz do smaku
· 100 g pędów bambusa
· 200 g kiełków fasoli mung
· 1 mała marchewka
· garść dowolnych kiełków
· pierś z kurczaka
· 2 szczypty chili
Przygotuj:
Podaj z:· makaronem ryżowym lub sojowym

Marchewkę kroimy w drobne paseczki (julienne) i odstawiamy na bok. Odcedzony rosół wstawiamy na gaz i dodajemy 3 listki kafiru. Pozostałe trzy rozcieramy w moździerzu i uzyskany proszek też dorzucamy do zupy. Świeży imbir ścieramy na najdrobniejszych oczkach tarki wprost do zupy (nie trzeba obierać choć można). Cytrynę rolujemy i wyciskamy z niej sok przez palce lub sitko, żeby nam pestki nie powpadały. Trawę cytrynową (jeśli mamę trawę w całości, trzonkiem noża rozbijamy jej rdzeń, żeby wydobyć aromat) dodajemy razem z sosem rybnym (on dosala nam zupę, trzeba uważać z ilością i dostosować z zależności od tego jak słony jest rosół). Mniejsze pieczarki kroimy na ćwiartki, większe na 6 części i podsmażamy na tłuszczu do miękkości, doprawiając sola i pieprzem, wrzucamy do zupy. Do zupy dodajemy też pędy bambusa i kiełki fasoli mung. Dolewamy mleczko kokosowe. Kilka papryczek siekamy drobniuteńko i dodajemy po trochu, próbując, by nie była dla nas za ostra. Gdybyśmy jednak przesadzili zawsze można złagodzić smak dolewając nieco mleczka.

Kurczkakroimy w około centymetrowe kawałki, doprawiamy solą, pieprzem i odrobiną chili w płatkach lub w proszku, dodajemy łyżkę oliwy. Smażymy 2-4 minuty w małych porcjach na bardzo rozgrzanej patelni. Zamiast tego zupę można zjeść też z gotowanym kurczakiem z rosołu.
W miseczkach układamy kilka kawałków kurczaka, garstkę paseczków z marchewki, odrobinę świeżych kiełków i nalewamy zupę. Można do indywidualnych porcji dodać więcej ostrej papryczki.
Smacznego!
