Bardzo lubię domową granolę. Odkąd zaczęłam ją robić sama, przestałam kupować przesłodzone wyroby ze sklepu. Kiedyś piekłam ich bardzo dużo, potem trochę się uspokoiłam.
Wtedy jednak jeszcze nie ograniczałam olejów ani przetworzonych słodzików.
Dzisiejsza granola nie zawiera ani jednych ani drugich.
Mokrą bazę stanowią świeże owoce i tahini.
Chrupkości dodają całe orzechy, słodyczy- suszone owoce dodane na sam koniec. Dodatek gorzkiej czekolady również okazał się strzałem w dziesiątkę- gdy zastygła, pięknie posklejała ze sobą płatki i orzechy w granolowe kawałeczki.
Przepis możecie dowolnie modyfikować, np. używać innych cytrusów, ulubionych płatków czy orzechów. Możecie dodać wiórki kokosowe, kakao, a tahini zmienić na inne masło z pestek lub orzechów.
Możecie zapakować ją w ładny słoiczek i podarować komuś bliskiemu albo zjeść wszystko samemu. ☺
Składniki
- 2 spore banany
- 2 małe pomarańcze
- 5 łyżek płynnego tahini
- 4 i 1/2 szklanki ulubionych płatków zbożowych (u mnie owsiane, orkiszowe i żytnie)
- 3/4 szklanki orzechów laskowych
- 1/2 szklanki nerkowców
- 100g gorzkiej czekolady (con. 70% kakao)
- cynamon, kardamon
- po szklance suszonych śliwek i moreli
Banany i pomarańcze miksujemy w dużej misce. Mieszamy z tahini.
Dosypujemy płatki, mieszamy, następnie dodajemy orzechy, pokruszoną czekoladę, cynamon i kardamon, ponownie mieszamy. Płatki i orzechy powinny być dokładnie oblepione mokrą masą, a całość powinna być bardzo gęsta.
Wykładamy masę na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, wyrównujemy powierzchnię. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni, najlepiej z ustawionym opiekaniem od góry.
Co 15-20 minut mieszamy granolę widelcem, dzieląc ją na małe kawałeczki. Wyłączamy piekarnik po godzinie, lub kiedy granola będzie dobrze wyschnięta i lekko przypieczona.
Wyjmujemy z piekarnika, mieszamy z pokrojonymi suszonymi owocami i zostawiamy do wystygnięcia.
Przechowujemy w szczelnie zakręconym słoiczku.
Jemy wedle uznania z zimnym lub ciepłym mlekiem roślinnym, jogurtem roślinnym lub innymi ulubionymi dodatkami.
Smacznego!
Tutaj granola jako posypka do śniadaniowej jaglanki.