Nie wiem czy lato to dobra pora na Kołduny wołowe i rosół, ale jak ktoś ma ochotę to i upały na stole mu nie straszne. Tym bardziej po przerwie urlopowej, gdzie nie kiwnęłam w kuchni nawet małym palcem. No nie, skłamałam raz przygotowałam kawę i pokroiłam ciasto do niej 